Atlas uruchamia drugi zakład na Białorusi

Anna Bytniewska
opublikowano: 13-09-2011, 00:00

Na targanym wstrząsami wschodnim rynku polski potentat czuje się jak ryba w wodzie.

Na targanym wstrząsami wschodnim rynku polski potentat czuje się jak ryba w wodzie.

15 września Grupa Atlas, rodzimy potentat chemii budowlanej, oficjalnie otworzy drugi zakład w tym kraju. Będzie on sąsiadował z pierwszą inwestycją Atlasa na Białorusi — fabryką Tajfun, w której trzy lata temu polska grupa kupiła większościowy pakiet udziałów. Za jednym zamachem przejęła też rozpoczętą budowę wytwórni suchych mieszanek dla budownictwa (kleje, fugi, grunty). Inwestycja kosztowała 6 mln EUR (25 mln zł). Nowa fabryka będzie mogła wytwarzać 1,3 tys. ton wyrobów dziennie. Dla porównania: największa wytwórnia Atlasa w Zgierzu dziennie wytwarza 3 tys. ton produktów. Produkcja w białoruskiej fabryce Atlasa jest zautomatyzowana, a worki przenosi najszybszy robot w Europie — może ich ułożyć 1650 na godzinę. Dotychczasowa wytwórnia Tajfuna ma przejść modernizację i zająć się produkcją tzw. mokrych wyrobów chemii budowlanej.

Białoruski tajfun

Atlas chwali się, że udział produktów Tajfuna w rynku białoruskim przekracza 60 proc., a ich sprzedaż wzrasta rocznie o około 20 proc. Plan sprzedaży na 2011 r. to około 200 tys. ton wyrobów chemii budowlanej. Paradoksalnie, sprzyja temu białoruski kryzys, którego efektem była dewaluacja rubla. Jego konsekwencją był wzrost popytu na wyroby Tajfuna.

— Często spotykam się z opiniami, że Białoruś to miejsce niebezpieczne do prowadzenia biznesu. Takie potoczne opinie niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Wystarczy przypomnieć, że według rankingu Banku Światowego w kategorii "uruchomienie biznesu" Białoruś jest na 7. miejscu, a Polska na 113. Codzienna praktyka to potwierdza. Przychylność lokalnych władz oraz kierownictwa strefy ekonomicznej Auls, w której zlokalizowana jest fabryka, mile nas zaskakiwała — mówi Henryk Siodmok, prezes Grupy Atlas.

Następny krok

Prezes przyznaje jednak, że bieżący rok nie jest łatwy. Skokowa dewaluacja waluty, brak dewiz na rynku międzybankowym oraz szybko rosnąca inflacja.

— Ale sytuacja powoli się uspokaja. Mam nadzieję, że w przyszłym roku, wraz z uwolnieniem kursu rubla, warunki dla prowadzenia działalności gospodarczej będą bardziej stabilne — twierdzi Henryk Siodmok.

Tajfun jest jedyną firmą na Białorusi, produkującą maszynowe tynki gipsowe. Atlasowi udało się także wprowadzić na tamtejszy rynek produkty do renowacji zabytków oraz wyroby bitumiczne.

— Teraz wspólnie myślimy nad tym, jaki będzie następny krok, aby zachować przewodnictwo w długiej perspektywie — podsumowuje Romuald Matiukiewicz, prezes Tajfuna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Atlas uruchamia drugi zakład na Białorusi