Azja jest gotowa na niższe stopy

BARTOSZ SAWICKI DM TMS Brokers
21-06-2012, 00:00

CO MYŚLI RYNEK

Globalna gospodarka ewidentnie hamuje, a presja inflacyjna na całym świecie wygasa. Tymczasem w znakomitej większości państw rejonu Azji i Pacyfiku realne stopy procentowe przybierają wartości dodatnie. Wśród państw rozwiniętych wyjątek stanowi oczywiście Japonia, a w gronie emerging markets przede wszystkim borykające się z dwucyfrową dynamiką inflacji Indie. Władze monetarne po obniżce stóp procentowych w kwietniu wbrew rynkowym oczekiwaniom utrzymały główną stopę procentową na poziomie 8 proc.

Jednak spadające ceny paliw i najsłabsze od niemal dekady tempo wzrostu gospodarczego wkrótce przełożą się na kontynuację cyklu obniżek stóp procentowych. Zresztą koszt pieniądza obniża i obniżać będzie w kolejnych miesiącach właściwie cały region. Należy pamiętać, że tylko od początku kwartału ścięto stopy w Australii, wspomnianych Indiach, a przede wszystkim w Chinach.

W razie potrzeby kraje regionu nie poprzestaną jednak na łagodzeniu polityki pieniężnej. W grę wchodzi również stymulacja fiskalna. Taka kombinacja luzowania i polityki pieniężnej, i fiskalnej została przecież — zresztą z dobrymi rezultatami — zaaplikowana gospodarkom wschodzącym Azji Południowo- Wschodniej jako panaceum na skutki globalnego kryzysu finansowego.

Według statystyk Azjatyckiego Banku Rozwoju bazujących na źródłach rządowych skala takich programów była największa w Wietnamie, Chinach i Malezji. Sięgała — odpowiednio — 22, 12 i 10 proc. PKB. Czy możemy liczyć, że tym razem będzie podobnie?

Oczywistym pokłosiem ówczesnej polityki jest pogorszenie się kondycji finansów publicznych, odnotowane bez wyjątku we wszystkich jedenastu państwach regionu. Jednak jego skala stanie na drodze ewentualnym pakietom stymulacyjnym wyłącznie najbardziej zadłużonym w regionie Indiom, a także w mniejszym stopniu Wietnamowi.

W przypadku Tajwanu ograniczenie stanowi nie faktyczny poziom zadłużenia (niecałe 35 proc. PKB na koniec 2011 r.), ale jego konstytucyjny ustalony limit, czyli 40 proc. PKB. Władze Filipin i Indonezji z pewnością zachowają ostrożność. Będą mieć bowiem na uwadze, że oceny wiarygodności kredytowej obu krajów nadawane przez agencje ratingowe balansują na granicy statusu inwestycyjnego — pogorszenie kondycji finansów publicznych będzie równoznaczne z ich rewizjami.

Wśród pozostałych państw najsilniejszej stymulacji fiskalnej należy oczekiwać ze strony Państwa Środka.

Na ekspansywną politykę budżetową będą mogły pozwolić sobie także Korea Południowa, Malezja oraz Hongkong i Singapur. Jednak należy sobie zdawać sprawę, że nawet bardzo agresywne luzowanie nie będzie w stanie uchronić dwóch ostatnich gospodarek w razie eskalacji kryzysu zadłużeniowego i powrotu głębokiej, globalnej recesji. Przesądzi o tym ich wybitnie proeksportowy charakter i znaczenie sektora finansowego.

Kombinacja luzowania i polityki pieniężnej, i fiskalnej została z dobrym skutkiem zaaplikowana gospodarkom Azji Południowo- -Wschodniej jako panaceum na skutki globalnego kryzysu finansowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BARTOSZ SAWICKI DM TMS Brokers

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Azja jest gotowa na niższe stopy