Przedsiębiorstwa z optymizmem patrzą w przyszłość. Problemy ze znalezieniem pracowników mogą wymusić podwyżki.
Pod koniec 2006 r. przedsiębiorstwa ankietowane przez NBP oceniały bieżącą sytuację ekonomiczną bardzo dobrze, na jednym z najwyższych poziomów w historii — wynika ze wstępnej informacji o kondycji sektora przedsiębiorstw ze szczególnym uwzględnieniem I kwartału 2007 r. Prognozy i plany firm wskazują na utrzymanie się bardzo dobrej koniunktury także w pierwszych trzech miesiącach 2007 r.
Firmy dobrze oceniają perspektywy popytu, jednak dalszy wzrost optymizmu jest hamowany przez ostrożniejsze prognozy sprzedaży eksportowej (mimo że wciąż utrzymują się na dobrym poziomie).
Badania NBP dobrze wróżą rynkowi pracy — wskaźnik prognoz zatrudnienia — po wyłączeniu wahań sezonowych — znalazł się na rekordowym poziomie, i to nie, jak bywało dotąd, ze względu na malejący odsetek firm planujących zwolnienia, lecz przede wszystkim dzięki rosnącej liczbie przedsiębiorstw planujących zwiększenie zatrudnienia. Jednocześnie połowa firm sygnalizuje problemy ze znalezieniem pracowników, a dla coraz większej liczby przedsiębiorstw jest to istotną barierą rozwoju.
Rosnący popyt na pracę rodzi wzmożone naciski na podwyżki. W rezultacie do rekordowego poziomu 35 proc. wzrósł odsetek przedsiębiorstw, które je planują.
Także rekordowy (38,5 proc.) jest odsetek firm planujących w I kwartale nowe, istotne dla siebie, inwestycje. Plany dotyczące całego 2007 r. są w tym zakresie także lepsze niż przed rokiem (nowe inwestycje ma w planach 56 proc. badanych przedsiębiorstw, rok temu było ich o 8 pkt. proc. mniej).
Rośnie zainteresowanie firm kredytami, które według przedsiębiorców stają się bardziej dostępne.