Bancassurance motorem

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2004-02-27 00:00

Generali zamierza walczyć w tym roku o względy banków. To ma być sposób na podwojenie dynamiki wzrostu.

Towarzystwa ubezpieczeniowe Generali stawiają w tym roku na bancassurance. Nie będzie to jednak najłatwiejsze. Generali jest trzecią w ostatnim czasie spółką, która zapowiedziała podobne działania. Chęć wzmocnienia współpracy z bankami zapowiedziały też Skandia Życie i Nordea.

— Próbowaliśmy wdrożyć część naszego planu związanego z bancassurance już w ubiegłym roku, ale nie do końca to się udało. Mamy kilka ciekawych pomysłów. Początkowo zostaną one wdrożone we współpracy z bankami grupy BRE — mówi Jarosław Mastalerz, dyrektor finansowy grupy Generali Polska.

Na tym jednak lista potencjalnych partnerów się nie kończy. Spółka prowadzi rozmowy z kolejnymi bankami. Bancassurance ma pomóc w realizacji tegorocznych planów.

— Planujemy kilkunastoprocentowy wzrost przypisu składki — mówi Jarosław Mastalerz.

Są to ambitne plany biorąc pod uwagę tegoroczne wyniki. Grupa Generali wypracowała w 2003 r. około 6-proc. wzrost przypisu składki, zbierając 243 mln zł (wyniki wstępne). Wpłynęły na to wyniki spółek majątkowych, które odnotowały około 12-proc. wzrost przypisu, podczas gdy w ubezpieczeniach życiowych był on znikomy — około 1 proc.

— Ważne jest to, że po połączeniu towarzystw Generali i Zurich udało nam się utrzymać przyrost składki. Dzięki połączeniu uzyskaliśmy także synergię kosztową, co pozwoliło nam znacznie polepszyć wynik finansowy — wyjaśnia Jarosław Mastalerz.

Generali Polska jest trzecią pod względem zebranej składki spółką tej grupy w Europie Środkowej i Wschodniej. Wyprzedzają nas Węgrzy i Czesi.

W 2003 r. przypis składki brutto w krajach Europy Środkowej i Wschodniej wyniósł 629,6 mln EUR, w porównaniu z 541,6 mln EUR w 2002 r.

W ubiegłym roku spółki tej części Europy pierwszy raz wykazały łącznie zysk. Wyniósł on 7,1 mln EUR.