Banki boją się o płynność firm

Kolejka przedsiębiorców wnioskujących o kredyt wydłuża się, ale coraz więcej z nich odchodzi z kwitkiem.

Niedawno pisaliśmy w „PB” o nietypowym zjawisku dotyczącym upadłości firm w Polsce, nietypowym głównie ze względu na okoliczności. W drugiej połowie roku, a więc w warunkach bardzo dobrej koniunktury, w obserwowanym od lat trendzie spadkowym w liczbie upadłości nastąpiło spore zamieszanie (wykres 1). Nie ulega wątpliwości, że niektóre firmy ciągną na dno kłopoty z płynnością. Potwierdza to zależność między liczbą upadłości firm a wskaźnikiem płynności — gdy pogarsza się płynność, bankrutów przybywa.

Dowodów na to, że problemy z płynnością coraz bardziej doskwierają przedsiębiorcom, jest więcej. Najnowsze dane SpotDaty pokazują, że w styczniu liczba upadłości i restrukturyzacji firm wzrosła o 18 proc. r/r. Dane NBP pozyskiwane z komitetów kredytowych banków świadczą o tym, że banki widzą problem ze zwiększonym ryzykiem wypłacalności firm. Choć ogólna polityka kredytowa była pod koniec 2017 r. łagodzona ze względu na doskonałą sytuację makroekonomiczną, banki wskazywały, że ryzyko branżowe oraz jakość portfela kredytowego oddziałują w kierunku zaostrzenia kryteriów kredytowych.

Mniejsza płynność

Na problemy z płynnością firm wskazuje również inne badanie NBP — tzw. Szybki Monitoring, czyli jedno z największych w Polsce badań ankietowych wśród menedżerów. Wynika z niego, że pod koniec 2017 r. wyraźnie zmniejszył się odsetek firm deklarujących brak problemów z płynnością — z około 78 proc. w III kw. do 76 proc. w IV. 2 pkt. proc. na pierwszy rzut oka wyglądają mało okazale, ale to czwarty spadek pod względem głębokości od 2004 r. (odkąd dysponujemy porównywalnymi danymi), a z większą redukcją mieliśmy ostatnio do czynienia w połowie 2008 r.

Eksperci NBP podkreślają, że sytuacja płynnościowa przedsiębiorstw pozostaje bezpieczna, bo wskaźniki znajdują się nadal na historycznie wysokim poziomie, a „(…) analiza sprawozdań finansowych wskazuje, że płynność obniża się głównie w przedsiębiorstwach o wysokich wskaźnikach płynności,a jednocześnie przybywa przedsiębiorstw poprawiających płynność w grupie firm o niskich wskaźnikach płynności”. Mimo to niewykluczone, że banki wolą dmuchać na zimne i oszczędnie gospodarować kredytami.

Mniejsze zaufanie

W raporcie NBP czytamy, że dla części przedsiębiorstw obniżenie płynności było skutkiem wydatków inwestycyjnych (w przypadku dużych firm, zatrudniających powyżej 2000 osób, dotyczyło to ich połowy). W połączeniu z informacją, że „(…) w IV kw. 2017 r. wzrósł odsetek przedsiębiorstw ubiegających się o kredyt, ale jednocześnie spadł odsetek zaakceptowanych wniosków”, może to oznaczać, że część przedsiębiorców odejdzie z kwitkiem (wyraźne tąpnięcie odsetka zaakceptowanych umów kredytowych pod koniec ubiegłego roku widać na wykresie 4, spadek między III i IV kw. był drugi pod względem głębokości w historii). Słowa Brunona Bartkiewicza, prezesa ING BSK, wypowiedziane kilka dni temu na konferencji wynikowej, świadczą o tym, że rzecz nie jest wyssana z palca. Zaznaczył, że od września bank bacznie przyglądać się kosztom ryzykakredytowego operacji z klientami korporacyjnymi, przede wszystkim tymi, którzy uczestniczą w procesach przetargowych. Źródłem obaw banku jest w szczególności ograniczony dostęp do pracowników.

— Stwierdziliśmy, że musimy dokonać przeglądu naszej strategii i praktyki, aby nie było takiej sytuacji, że podmiot finansowany przez nas partycypuje w przetargu, a następnie ze względu na te ograniczenia [w dostępie do pracowników — red.], które działają na rynku w sposób dość gwałtowny, nie jest w stanie ich zrealizować lub też ekonomika takiego przetargu jest dla klienta mocno niekorzystna ze względu na to, że zakładane koszty robocizny bardzo się zmieniają — powiedział Brunon Bartkiewicz.

W IV kw. 2017 r. roczna dynamika inwestycji w gospodarce przyspieszyła do około 11-12 proc. r/r wobec 3,3 proc. w III kw. Ekonomiści nie są jednak pewni, czy wreszcie zaczęły się ożywiać inwestycje prywatne, czy to głównie wydatki publiczne napędzają ten wzrost.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska, Ignacy Morawski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Banki / Banki boją się o płynność firm