BDM sobie radzi

Katarzyna Latek
opublikowano: 2009-03-31 06:49

BDM rozwija inkubator dla małych spółek i garściami czerpie fundusze z UE.  Pomaga też innym rozwijać się w kryzysie.

Beskidzki Dom Maklerski rezygnuje z planów giełdowych. Od roku w Komisji Nadzoru Finansowego leży zawieszony prospekt emisyjny. Akcjonariusze BDM anulowali uchwałę o ofercie publicznej.

- BDM, niezależnie od planów związanych z wejściem na giełdę, został pod koniec 2007 r. dokapitalizowany przez głównego akcjonariusza (Prokom Investments) kwotą 30 mln zł. Pieniądze te pozwalają na realizację celów emisji, choć w ograniczonym zakresie – wyjaśnia Jacek Rachel, prezes BDM.

Opisane w prospekcie cele to m.in. przejęcia firm prowadzących działalność inną, niż maklerska. Miało to uniezależnić spółkę od koniunktury giełdowej.

- Chcemy świadczyć kompletne usługi na rynku finansowym. Przykładem może być inwestycja w spółkę Pragma Inkaso, w której BDM objął prawie 20 proc. akcji. Spółka, która specjalizuje się w nabywaniu i windykacji wierzytelności B2B, doskonale się rozwija  i zwiększa kapitalizację na rynku NewConnect – mówi prezes BDM.

Firma miała też inwestować w spółki na bardzo wczesnym etapie rozwoju.

- BDM, poprzez fundusz kapitałów zalążkowych SATUS, dokonał inwestycji w 9 spółek za łącznie ponad 20 mln zł – mówi Jacek Rachel.

Więcej na ten temat we wtorkowym Pulsie Biznesu.