Belka: W dokumentach nie ma słowa, że pomagałem w prywatyzacji PZU

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 13-05-2005, 20:25

Premier Marek Belka powiedział w piątek w Łodzi, iż w dokumentach, o których mówił poseł PiS Przemysław Gosiewski, nie ma ani jednego słowa, iż miał przygotowywać jakieś ekspertyzy czy też pomagać w prywatyzacji PZU. "Chciałbym zauważyć, iż te dokumenty, które tak +podnieciły+ posła Gosiewskiego, komisja otrzymała ode mnie" - powiedział dziennikarzom szef rządu.

Premier Marek Belka powiedział w piątek w Łodzi, iż w dokumentach, o których mówił poseł PiS Przemysław Gosiewski, nie ma ani jednego słowa, iż miał przygotowywać jakieś ekspertyzy czy też pomagać w prywatyzacji PZU. "Chciałbym zauważyć, iż te dokumenty, które tak +podnieciły+ posła Gosiewskiego, komisja otrzymała ode mnie" - powiedział dziennikarzom szef rządu.

Sejmowa komisja śledcza ds. prywatyzacji PZU chce zwrócić się do Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku z wnioskiem o ponowne przesłuchanie premiera Marka Belki, w związku z dokumentami, które pokazują, że mógł mieć wpływ na proces prywatyzacji PZU.

Wniosek w tej sprawie złożył w piątek poseł PiS Przemysław Gosiewski. Dokumenty - to umowy o dzieło, zawarte w 1999 roku między ABN Amro a Markiem Belką. ABN Amro był wtedy doradcą prywatyzacyjnym ministra skarbu przy prywatyzacji PZU, a Marek Belka był doradcą ABN Amro.

Gosiewski powiedział, że z dokumentów wynika, iż do obowiązków premiera należała "współpraca w zakresie przygotowania ofert prywatyzacyjnych". Jego zdaniem, dokumenty pokazują, że Belka mógł czynnie uczestniczyć w prywatyzacji PZU. Premier, zeznając przed prokuraturą w Gdańsku oraz przed komisją śledczą zapewniał, że nie miał wpływu na proces prywatyzacji PZU.

"ABN Amro w tych czasach zainteresowany był m.in. przejęciem jednego z polskich banków i tymi sprawami się zajmowałem i doradzałem" - mówił.

Przypomniał, że podczas przesłuchań w Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej wspominał, że na pytanie o ocenę rządowego programu prywatyzacji PZU odpowiedział, iż uważa, że "jeśli prywatyzować, to aby uzyskać najlepszą cenę, należałoby sprzedać łącznie z kontrolą i większościowym pakietem akcji".

"Tak się nie stało. W sprawach PZU pytano mnie bardzo ogólnie, natomiast nie dotyczyło to programu samej prywatyzacji, oferty itd. Sensacji wiec tu nie ma" - powiedział Belka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Belka: W dokumentach nie ma słowa, że pomagałem w prywatyzacji PZU