Bez wspólnego mianownika

  • Marek Rogalski
opublikowano: 20-11-2019, 22:00

Otwarcie handlu na rynkach w środę było bardziej nerwowe niż zwykle za sprawą decyzji amerykańskiego Senatu, który we wtorek przyjął ustawę wspierającą demokratyczne protesty w Hongkongu. Teraz zajmie się nią ponownie Izba Reprezentantów, a później trafi ona do podpisu Donalda Trumpa.

Krytykę ze strony Chin, które zapowiedziały „stosowne działania”, gdyby ustawa weszła w życie, szybko powiązano z szansami na pozytywne zakończeniepierwszej fazy negocjacji handlowych. Bo kiedy nie ma konkretów, to pojawiają się domysły i spekulacje… Błędem byłoby jednak wiązanie tych spraw ze sobą, co zresztą kilka godzin później po raz kolejny potwierdziła nieformalnie strona chińska — podobny scenariusz przerabialiśmy kilka tygodni temu.

Reasumując, obie strony mają żywotny interes w tym, aby mieć pierwszą fazę porozumienia handlowego już za sobą, niezależnie od tego, że umowa będzie najpewniej „papierowa”. Tym samym jeżeli do formalnego spotkania prezydentówUSA i Chin miałoby dojść przed 15 grudnia, to zgodnie z protokołem dyplomatycznym niedługo powinniśmy poznać datę i miejsce. Będzie to jednoznaczna zapowiedź, że umowa zostanie w końcu podpisana, co może dać rynkom pretekst do kolejnej fali optymizmu. Dlatego też być może obserwowany w ostatnich godzinach pesymizm, w tym także wokół złotego, nie jest do końca uzasadniony. Zgoda, to może być sygnałem zapowiadającym słabszy grudzień, ale dopiero jeżeli faktycznie potwierdzi się, że zawarte amerykańsko-chińskie porozumienie nie wniesie wiele w długim terminie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu