Bezpieczne obligacje nie dadzą zarobić

Słaba w ostatnich miesiącach koniunktura na rynkach obligacji skarbowych jeszcze się utrzyma, zapowiada Nick Gartside z JP Morgan AM.

Wysokie tempo rozwoju globalnej gospodarki skłoni Fed w 2018 r. do co najmniej czterech podwyżek stóp procentowych. To scenariusz, jaki rysuje Nick Gartside, zarządzający funduszem obligacyjnym total return JP Morgan Global Bond Opportunities Fund, który od 1 marca jest dostępny dla polskich inwestorów w ofercie Skarbiec TFI jako Skarbiec Global Bond Opportunities. Jego realizacja oznaczałaby kontynuację słabego zachowania rynków obligacji skarbowych — rentowności amerykańskich 10-latek zamknęłyby rok w okolicach 3,25-3,50 proc., a dochodowość podobnych niemieckich papierów podwoiłaby się, sięgając 1,25 proc.

W
dającej się przewidzieć przyszłości aktywa korzystające na wzroście
gospodarczym powinny spisywać się lepiej od lubiących otoczenie spowolnienia i
słabnącej inflacji obligacji skarbowych, uważa Nick Gartside, główny
zarządzający na rynki obligacji, surowców i walut w JP Morgan AM.
Wyświetl galerię [1/2]

WIERZY W OŻYWIENIE

W dającej się przewidzieć przyszłości aktywa korzystające na wzroście gospodarczym powinny spisywać się lepiej od lubiących otoczenie spowolnienia i słabnącej inflacji obligacji skarbowych, uważa Nick Gartside, główny zarządzający na rynki obligacji, surowców i walut w JP Morgan AM. Fot. ARC

— Wyceny niemieckich obligacji zakładają skrajnie gołębie nastawienie EBC. Jednak obecne ujemne stopy zostały przewidziane na nadzwyczajne okoliczności, a strefa euro już wyszła z kłopotów. Niektórzy inwestorzy przesuwają swoje oczekiwania dotyczące pierwszej podwyżki stóp już na ten rok, ale naszym zdaniem, mogą się zdziwić — zapowiada Nick Gartside.

Według specjalisty dostosowanie niemieckich rentowności do nowych warunków będzie związane z zawirowaniami rynkowymi. Słabo będą sobie radzić także obligacje najbardziej wiarygodnych przedsiębiorstw, jednak znacznie lepszenastroje powinny panować na rynkach bardziej ryzykownych obligacji korporacyjnych. Wynagrodzenie dla inwestorów za dodatkowe ryzyko w porównaniu z rentownościami obligacji skarbowych powinno nadal spadać ze względu na oczekiwania dalszego spadku odsetka niewypłacalności.

Schronienie przed słabą koniunkturą na rynkach bezpiecznych obligacji powinny dać także obligacje europejskich banków, zwłaszcza podporządkowane. Tymczasem dzięki dobrej koniunkturze na rynkach wschodzących dać zarobić powinny obligacje z tej grupy krajów, przede wszystkim denominowane w walutach lokalnych. Okazji należy szukać na rynkach charakteryzujących się wysokimi stopami procentowymi, jak Brazylia, Meksyk, Turcja, RPA, Indonezja czy Malezja. W tej grupie próżno szukać obligacji rządu w Warszawie.

— Polska cieszy się niskimi stopami, bo jest wiarygodnym emitentem i gospodarką o historii stabilnego wzrostu. To oznacza, że jej obligacje nie są aż tak atrakcyjne — przyznaje Nick Gartside.

Zdaniem specjalisty, w kolejnych miesiącach dolar ma jeszcze pole do osłabienia. Na koniec roku za euro powinno się płacić tuż poniżej 1,30 USD, w porównaniu z obecnymi notowaniami sięgającymi 1,23 USD. Tymczasem potencjał umocnienia zarządzający JP Morgan AM widzi w walutach rynków wschodzących, zwłaszcza w peso meksykańskim, realu brazylijskim, rupii indonezyjskiej oraz w randzie południowoafrykańskim. Głównym zagrożeniem dla rynków jest teraz zbyt duże przyspieszenie wzrostu gospodarczego, ocenia Nick Gartside. — W takim wypadku banki centralne musiałyby podnosić stopy szybciej od oczekiwań, a to wywarłoby presję na wyraźny wzrost rentowności, rodząc obawy o koszty finansowania — tłumaczy specjalista.

Według niego do recesji w Stanach Zjednoczoncyh pozostały co najmniej dwa lata, a to oznacza, że dobra koniunktura na rynkach akcji powinna się utrzymać w dającej się przewidzieć przyszłości. Specjalista nie obawia się wybuchu wojny handlowej ani odwrócenia krzywej rentowności, tradycyjnego sygnału zapowiadającego recesję, polegającego na wyjściu rentowności papierów krótkoterminowych ponad dochodowości obligacji o najdłuższych terminach wykupu.

— Krzywa rentowności będzie miała normalny kształt co najmniej do końca 2019 r., kiedy spodziewamy się ostatniej podwyżki stóp Fedu — zapowiada Nick Gartside.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bezpieczne obligacje nie dadzą zarobić