BGK w sukurs eksporterom

Firmy mogą liczyć na zabezpieczenie nawet ryzykownych kontraktów

Wczoraj Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) podpisał umowy o współpracy w zakresie nowego Programu Akredytyw Eksportowych z pięcioma bankami — Pekao, Alior Bankiem, Credit Agricole, Raiffeisen Polbankiem oraz Bankiem Citi Handlowym. Celem jest ułatwienie ekspansji zagranicznej małych i średnich przedsiębiorców na rynki o podwyższonym ryzyku biznesowym i politycznym.

Zobacz więcej

CZAS NA AKREDYTYWĘ: Liczymy, że wszystkie banki, z którymi mamy podpisane umowy de minimis, będą z nami współpracować także w tym nowym programie — mówi Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes BGK. Fot. Marek Wiśniewski

Ryzyko przejmie BGK

W ramach nowej inicjatywy banki, które podpisały umowę, będą mogły potwierdzać akredytywy eksportowe bezpośrednio swoim klientom, a BGK przejmie wynikające z nich ryzyko banku zagranicznego. To zachęci instytucje współpracujące z przedsiębiorcami do proponowania tym ostatnim zabezpieczeń, które dotyczyć mogą kontraktów zawieranych z partnerami biznesowymi nawet na ryzykownych rynkach.

— W przypadku wielu krajów bankowi często trudno jest podjąć decyzję o udzieleniu akredytywy ze względu na dużą niepewność co do zapłaty, nawet pomimo jej potwierdzenia przez bank importera — tłumaczy Jan Czeremcha, wiceprezes Raiffeisen Polbanku. W sytuacji, gdy przy takiej transakcji pojawi się instytucja państwowa w postaci BGK, podjęcie decyzji stanie się prostsze.

— Taka inicjatywa otwiera nam nowe perspektywy, jeśli chodzi o finansowanie eksportu. Do tej pory skupialiśmy się na rozwiązaniach faktoringowych — przyznaje Michał Chyczewski, wiceprezes Alior Banku. Obecność BGK daje również poczucie bezpieczeństwa eksporterom, którzy mogą mieć pewność, że dostaną pieniądze, nawet jeżeli importer okaże się niewypłacalny albo odmówi zapłaty bądź pojawią się problemy z jego bankiem. — To pomoże małym firmom łatwiej i szybciej wejść na nowe rynki — przekonuje Wojciech Hann, członek zarządu BGK.

Czym jest akredytywa eksportowa

To zobowiązanie banku importera do wypłacenia eksporterowi należności w zamian za złożone dokumenty dotyczące towaru. Daje ona sprzedającemu pewność otrzymania zapłaty pod warunkiem prezentacji odpowiednich dokumentów, natomiast kupujący zyskuje zabezpieczenie realizacji dostawy towaru zgodnie z warunkami kontraktu. Najczęściej akredytywa ma zastosowanie w sytuacji, kiedy strony transakcji dopiero nawiązują współpracę i nie znają się jeszcze na tyle, żeby sobie zaufać, wobec czego oczekują dodatkowego zapewnienia płatności ze strony banku.

Na miarę de minimis

Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes BGK, podkreśla, że pomysł na Program Akredytyw Eksportowych powstał w związku z faktem, że polskie przedsiębiorstwa rozwijają się szybko i coraz częściej szukają możliwości ekspansji za granicą, również na odległych i trudnych rynkach.

— Polska dla naszych firm robi się za ciasna. Poszukują odbiorców za granicą, ale żeby móc sprzedawać, potrzebują instrumentów, które pozwolą sfinansować ekspansję. Coraz odważniej wchodzą też na trudne rynki — azjatyckie i afrykańskie. Nasz program akredytyw pomoże im w podjęciu współpracy także w tych miejscach, na które nie zdecydowaliby się bez tego wsparcia. Jesteśmy przekonani, że stanie się on równie popularny jak gwarancje de minimis — mówi Beata Daszyńska-Muzyczka.

— Duże korporacje już wiedzą, jak eksportować, a mikro- i małe firmy mają coraz większą świadomość co do możliwości rozwoju za granicą, ale często obawiają się kontrahentów działających w krajach o podwyższonym ryzyku politycznym i biznesowym — tłumaczy Tomasz Styczyński, wiceprezes Pekao. Obecnie na współpracę w ramach Programu Akredytyw Eksportowych zdecydowałosię pięć banków, ale BGK rozmawia już z trzema kolejnymi.

— Wszystkie instytucje są pozytywnie nastawione do tej inicjatywy. Docelowo na podpisanie umowy powinno zdecydować się ponad 20 banków, czyli wszystkie, które współpracują z nami w ramach programu gwarancji de minimis — uważa Beata Daszyńska-Muzyczka.

Drogo, ale bezpiecznie

W ramach Programu Akredytyw Eksportowych BGK za przejęcie ryzyka pobierze prowizję od banków. Natomiast te przerzucą ten koszt na klientów.

— Nie chodzi o to, żeby było tanio, tylko bezpiecznie — mówi Beata Daszyńska- -Muzyczka. Trudno oszacować średnie stawki akredytyw dla przedsiębiorców, ponieważ zależą one od specyfiki transakcji i można je negocjować.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / BGK w sukurs eksporterom