Resort skarbu chce w 2003 r. dopuścić do publicznego obrotu mniejszościowe pakiety akcji PKO BP i BGŻ. Chce też, aby ten drugi bank przejął zarządzanie środkami będącymi w dyspozycji NFOŚiGW.
Komisja Nadzoru Bankowego naciska na natychmiastowe dokapitalizowanie BGŻ kwotą 600 mln zł.
— Zaczęliśmy w tej sprawie rozmowy m.in. z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju — mówi Małgorzata Ostrowska, wiceminister skarbu państwa.
Dodaje, że w zamian za wniesiony kapitał bank otrzymałby pakiet akcji BGŻ.
— MSP w umowie z EBOiR zagwarantowałoby sobie prawo pierwokupu tych walorów. Inwestor mogłby otrzymać część akcji będących obecnie w posiadaniu banków spółdzielczych i regionalnych — dodaje Małgorzata Ostrowska.
Banki spółdzielcze i regionalne, które razem mają ponad 34 proc. BGŻ, zdecydują o odsprzedaży swoich walorów na majowym WZA BGŻ.
Z ostatniej wyceny wynika, że jedna akcja BGŻ jest warta 65 zł. BR i BS chcą oprócz gotówki również szereg przywilejów np. zwolnienia z części podatku.
W opinii Małgorzaty Ostrowskiej, z BOŚ do BGŻ powinno zostać przeniesione zarządzanie środkami NFOŚiGW.
— BGŻ ma nadal obsługiwać sektor rolno-spożywczy, więc potrzebuje europejskiego know-how. Może mu go dać NFOŚiGW, dysponujący środkami z Unii Europejskiej — wyjaśnia Małgorzata Ostrowska.
Ostateczny głos w tej sprawie należy do rządu.
Po planowanej restrukturyzacji i dokapitalizowaniu, akcje BGŻ mogłyby już w przyszłym roku trafić na giełdę, podobnie jak PKO BP.




