Biura w kamienicach interesują tylko koneserów

Patrycja Otto
opublikowano: 08-04-2003, 00:00

Zaletą powierzchni biurowych w zabytkowych kamienicach jest niska cena najmu. Ich najważniejsza wada to ograniczona możliwość aranżacji.

Od pewnego czasu zainteresowanie powierzchniami biurowymi w starych kamienicach spada. Są jednak spółki, których charakter działalności sprawia, że lepiej gdy siedziba mieści się w zabytkowym budynku. Klimat przedwojennych kamienic doceniają przede wszystkim kancelarie prawnicze, firmy doradcze, podatkowe i handlowe.

— Nie jest to jednak regułą. Na przykład kancelaria prawnicza White & Case przeniosła się ze starej kamienicy przy ul. Bagatela w Warszawie do nowoczesnego Centrum Królewska — informuje Paulina Górska z CB Richard Ellis.

Według Andrzeja Brochockiego, właściciela Kancelarii Brochocki w Warszawie, największym powodzeniem wśród potencjalnych najemców cieszą się kamienice zlokalizowane w ścisłym centrum ograniczonym ulicami Jana Pawła II, Belwederską i Solidarności. Agencje reklamowe upodobały sobie wille na Starym Żoliborzu i Mokotowie.

Decydując się na wynajęcie powierzchni w wiekowej kamienicy, najemca zyskuje biuro w centrum miasta, zwykle po dość atrakcyjnej cenie.

— Stawki czynszu w nowoczesnych, warszawskich biurowcach kształtują się obecnie na poziomie 25 USD (około 100 zł) za mkw. Przy większej powierzchni i dłuższym kontrakcie — np. 5-letnim — można wynegocjować 20 USD (około 80 zł) za mkw. Tymczasem czynsz za biuro w wyremontowanej kamienicy zamyka się w granicach 12-16 USD (48-64 zł) za mkw. — mówi Andrzej Brochocki.

Firmy wybierające biura w kamienicach powinny się jednak przygotować na wiele niedogodności. Jedną z najważniejszych jest brak miejsca parkingowego. W związku z tym najemcy muszą korzystać z miejsca postojowego na chodniku bądź jeżeli istnieje taka możliwość z parkingu strzeżonego znajdującego się w pobliżu.

Przedwojenne budynki są w większości objęte ochroną konserwatora zabytków, dotyczy to także układu pomieszczeń. Dlatego często nie jest możliwe zaaranżowanie powierzchni typu „open space”. Kamienice rzadko wyposażone są w windę. Podobnie nie we wszystkich można zainstalować podnoszoną podłogę, umożliwiającą instalację przewodów sieci komputerowej.

— Większe szanse na wynajęcie mają budynki całkowicie odnowione, w których nie tylko wyremontowano klatkę schodową i zewnętrzną elewację, ale wymieniono także instalację techniczną, zamontowano nowoczesne urządzenia telekomunikacyjne oraz klimatyzację. A takie nie trafiają się zbyt często. Powoduje to, że kamienicom trudno konkurować z nowoczesnymi biurowcami — zaznacza Paulina Górska.

Kamienica w porównaniu z nowoczesnym biurowcem traci na efektywności powierzchni 15- -25 proc.

W Polsce rynek biurowy jest jeszcze stosunkowo młody. Standard biura liczy się na równi z lokalizacją.

Zdaniem Pauliny Górskiej, w przyszłości sytuacja się zmieni i w dużych polskich miastach będzie podobnie jak np. w Londynie, gdzie lokalizacja jest najważniejsza.

— Duże znaczenie dla nieruchomości komercyjnych będzie miało wejście Polski do UE. W pierwszym etapie napłynie do kraju, zwłaszcza do Warszawy, wiele firm, które będą zajmowały się wprowadzaniem polskich przedsiębiorstw na rynki unijne i odwrotnie. Będą to głównie firmy doradcze, bankowe, marketingowe, które na świecie zazwyczaj wybierają na siedziby zabytkowe kamienice — dodaje Andrzej Brochocki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Patrycja Otto

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu