Presja na wzrost cen ropy naftowej to przede wszystkim efekt obaw dotyczących pojawiających się już zaburzeń eksportu tego surowca z Rosji do m.in. Europy. Na razie nadal nie mamy do czynienia z bezpośrednimi sankcjami obejmującymi handel rosyjską ropą, jednak traderzy konsekwentnie unikają zamawiania ropy z Rosji w obawie, że sankcje te pojawią się w najbliższych dniach – zwłaszcza że sygnalizowała je już administracja amerykańska.
W obliczu napięć, które pojawiają się w związku z sytuacją w Rosji, na dalszy plan zeszła kwestia paktu atomowego z Iranem. A tymczasem negocjacje w tej sprawie trwają – i, co więcej, wiele wskazuje na to, że do porozumienia jest blisko. Wczoraj opublikowany został raport Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, w którym podano wyniki audytu nuklearnego w Iranie.
Jednak najważniejsze komunikaty dopiero przed nami. Już w najbliższych dniach ma mieć miejsce spotkanie na poziomie ministerialnym – na którym potencjalnie mogłyby się pojawić konkretne informacje dotyczące kształtu ostatecznego porozumienia. Na razie jednak nie została upubliczniona konkretna data spotkania – wiadomo jedynie, że dojdzie do niego najprawdopodobniej najpóźniej w poniedziałek.
Jeśli na rynku ropy naftowej pojawią się konkretne informacje dotyczące paktu nuklearnego, to będzie to oznaczało możliwość powrotu irańskiej ropy naftowej na międzynarodowy rynek w przewidywalnej przyszłości. To zaś może stanowić pewną równowagę dla presji wzrostowej na cenach ropy, która pojawia się w związku z obawami dotyczącymi rosyjskiego eksportu.