Borys: ryzyka widoczne w gospodarce na świecie mogą być zagrożeniem dla 5-proc. wzrostu w 2022 r.

  • PAP
opublikowano: 25-10-2021, 12:05

Ryzyka związane z łańcuchami dostaw oraz inne widoczne na świecie mogą stanowić zagrożenie dla wzrostu PKB w 2022 r. na poziomie 5 proc. – powiedział w poniedziałek prezes PFR Paweł Borys podczas odbywającego się w Warszawie forum bankowego.

Paweł Borys
Paweł Borys
fot. Marek Wiśniewski, Puls Biznesu

W poniedziałek w Warszawie rozpoczęły się połączone 22. Banking Forum i 18. Insurance Forum. Podczas panelu pt. „Rola instytucji finansowych w stabilizacji sytuacji gospodarczej i stymulacji odbudowy kraju. Horyzonty i priorytety nowej rzeczywistości” Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, zwrócił uwagę, że odbicie gospodarcze po pandemii jest lepsze od oczekiwanego.

„Sądzę jednak, że nie doceniamy ryzyk związanych z łańcuchem dostaw. Obecnie tylko dwadzieścia kilka procent statków przypływa na czas. Na półprzewodniki trzeba czekać trzy razy dłużej niż kiedyś, na procesory dwa razy dłużej. Sądzę, że nie doceniamy ryzyka związanego z kryzysem energetycznym, nie doceniamy też sytuacji w Chinach i tego, co tam się dzieje na rynku nieruchomości. Ta gospodarka zacznie spowalniać, a jak spowolni, to ze względu na jej skalę reszta świata spowolni” – powiedział Paweł Borys.

„To wszystko w połączeniu z czwartą falą pandemii sprawi, że będziemy teraz obserwować przysiadanie dynamiki wzrostu. Czy to stanowi zagrożenie dla 5-proc. prognozy wzrostu PKB w Polsce w przyszłym roku? Pewnie tak. Bardziej ryzykownie wygląda 2023 rok, bo prognozy dla tego roku składają się na dynamiczne hamowanie” – ocenił prezes PFR.

Dodał, że receptą na nadchodzące spowolnienie nie są nowe programy pomocowe, ale skuteczne uruchomienie inwestycji, które będą stanowić właściwą odpowiedź m.in. na inflację czy posłużą wzrostowi konkurencyjności. Borys powiedział także, że skala polskiej odpowiedzi na kryzys wywołany przez pandemię była adekwatna i szybka.

„Koszt działań antykryzysowych jest podobny do średniej unijnej, czyli wyniósł ok. 8 proc. PKB. Z tym, że leczyliśmy nie objawy, ale przyczyny. Konsekwencją zamknięcia gospodarki były straty firm, a jak firmy popadają w straty, to rośnie ich dług. Aby firmom zrekompensować straty, część pomocy państwowej musi być bezzwrotna. Środki, jakie firmy uzyskały, zrekompensowały im straty z okresu ich zamknięcia, dzięki czemu w obecną sytuację firmy wchodzą ze zdrowymi bilansami. Mamy zdrowy sektor przedsiębiorstw. Można by powiedzieć, że państwo skonsolidowało dług firm, co, moim zdaniem, jest dobrą inwestycją” – powiedział Borys.

Z kolei prezes Banku Pekao Leszek Skiba powiedział, że obecnie panuje przekonanie, że problemy związane z dostawami surowców i podzespołów wynikają z rozejścia się cykli koniunkturalnych poszczególnych gospodarkach.

„W okres pandemii część firm wstrzymywała produkcję, część zdecydowała się na zmianę profilu produkcji i na zmianę rynków, na których sprzedają swoje towary. Kiedy rozpoczęło się odbicie gospodarcze, okazało się, że firmy nie są w stanie odpowiedzieć na zwiększony popyt. Ale oczekiwania na wzrost gospodarczy w przyszłym i kolejnym roku są pozytywne, co oznacza, że to rozejście się cykli koniunkturalnych minie. I choć inflacja będzie podwyższona jeszcze w 2023 roku, to w kolejnych powinniśmy wrócić do równowagi” – powiedział Leszek Skiba.

Dodał, że nie ma pewności, na jakim poziomie ukształtuje się ta równowaga.

„Nie wiadomo, czy będzie to powrót do inflacji i stóp procentowych na poziomie sprzed pandemii, a więc do 1,5-proc. stopy głównej, czy jednak ze względu na wyższą inflację będziemy mieli stopy wyższe, na poziomie 2-2,5 proc.” – dodał Skiba.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane