British Telecom na celowniku Exatela

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 20-10-2008, 00:00

Polska spółka chce koncentrować się na międzynarodowych operatorach i dużych klientach korporacyjnych. Detalem zajmie się NOM.

Polska spółka chce koncentrować się na międzynarodowych operatorach i dużych klientach korporacyjnych. Detalem zajmie się NOM.

Rada nadzorcza Polskiej Grupy Energetycznej (PGE) powinna wkrótce przyjąć strategię przygotowaną przez zarząd Exatela, operatora ponad 20 tys. km sieci światłowodowej zawieszonej na słupach energetycznych. Z półoficjalnych informacji wynika, że strategia stawia na usługi dla biznesu, szczególnie dla dużych klientów korporacyjnych.

— Exatel chce się koncentrować na budowie sieci wirtualnych VPN (służących do transmisji danych). Klientami mają być duzi międzynarodowi operatorzy, tacy jak British Telecom i Deutsche Telekom, oraz inne duże firmy — mówi jeden z naszych rozmówców.

Z nieoficjalnych informacji wynika też, że Exatel ma ambicje zająć się szeroką obsługą kluczowych klientów — chce przygotowywać dla nich centra danych, call center i zajmować się offshoringiem, czyli przenosze-niem działalności do innego kraju.

Klientami detalicznymi ma zająć się Niezależny Operator Międzystrefowy (NOM), który od kilku miesięcy świadczy usługi hurtowego dostępu do abonamentu (WLR) dla Exatela. NOM chce też wprowadzać usługi internetowe dla klientów indywidualnych. Bardzo prawdopodobne jest, że Exatel będzie chciał sprzedać NOM. Takie pogłoski od kilku tygodni pojawiają się na rynku.

Siedem zarządów

Obecny zarząd Exatela działa od pół roku, jak na tę firmę bardzo długo. W ciągu ostatnich dwóch lat zarządy zmieniały się jak w kalejdoskopie — w 2006 r. operator sieci PGE miał czterech prezesów, w ubiegłym roku zarząd zmienił się trzy razy.

To nie sprzyja stabilności działania. Zmieniają się pomysły na spółkę — jeszcze w ubiegłym roku operator wszedł w segment klientów detalicznych (z którego się obecnie chce wycofać), a NOM miał zostać wirtualnym operatorem komórkowym, o czym dzisiaj nie ma mowy.

Nadzór właścicielski nad spółkami grupy jest co najmniej osłabiony. Firmy zależne TeNet7 i IBN są w likwidacji, NOM dwa lata temu musiał obniżyć kapitały o 180 mln zł, by pokryć straty z lat ubiegłych.

Wyniki samego Exatela też nie są dobre — od kilku lat przychody spółki utrzymują się na podobnym poziomie, a zyski spadają. W ubiegłym roku operator miał stratę netto.

Rezerwa powoduje straty

Ubiegłoroczna strata wynika z zabiegu księgowego — zarząd zwiększył o 20 mln zł do 41,3 mln zł rezerwy na odszkodowanie za najem budynku Tajfun w Warszawie. Exatel przegrał już kilka spraw z zarządcą budynku i bardzo prawdopodobne, że będzie musiał wypłacić odszkodowanie.

Zarząd twierdzi, że naliczył rezerwę zgodnie ze standardami MSR. Ale audytor sugerował inny sposób, co podwyższyłoby wynik finansowy o prawie 21 mln zł. Na pewno taki wynik netto to baza, która pozwoli na korzystne zaprezentowanie działań zarządu za 2008 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu