W grudniu 2025 r. liczba pracowników widniejących na listach płac w Wielkiej Brytanii skurczyła się o 43 000 osób w stosunku do listopada, co stanowi najbardziej dotkliwy miesięczny spadek od listopada 2020 roku. Wstępne szacunki sugerowały jeszcze głębsze załamanie, a ostateczne dane za listopad zostały poddane korekcie. Początkowo raportowany spadek o 38 000 zatrudnionych został ostatecznie zweryfikowany do poziomu 33 000 osób, co jednak nie zmienia faktu, że trend spadkowy pozostaje dosyć wyraźny.
Dynamika wynagrodzeń najniższa od pięciu lat
Równolegle do spadku zatrudnienia obserwuje się istotne wyhamowanie presji płacowej, co jest kluczowym sygnałem dla decydentów z Banku Anglii. Roczny wzrost wynagrodzeń w sektorze prywatnym, z wyłączeniem premii, obniżył się do poziomu 3,6 proc. w ciągu trzech miesięcy poprzedzających grudzień 2025 r. Jest to najniższy wynik odnotowany od końca 2020 roku, stanowiący spadek z poziomu 3,9 proc. notowanego w okresie do października. Całkowity wzrost płac bazowych również spowolnił i wyniósł 4,5 proc. w ujęciu rocznym dla okresu od września do listopada. Wynik ten okazał się o 0,1 punktu procentowego niższy niż we wcześniejszym raporcie i pokrył się z przewidywaniami ekonomistów.
Problemy sektora usług i reakcja rynków finansowych
ONS podkreślił, że redukcje etatów w ciągu ostatniego roku dotknęły w szczególności branżę handlu detalicznego oraz hotelarstwa. Sektory te najmocniej odczuły skutki ograniczonej aktywności rekrutacyjnej oraz ostrożności konsumentów. Mimo tych zawirowań stopa bezrobocia utrzymała się na stabilnym poziomie 5,1 proc., co było zgodne z wcześniejszymi oczekiwaniami rynku. Sytuacja ta stawia Bank Anglii przed trudnym wyborem, gdyż tempo wzrostu płac służy jako barometr trwałości inflacji w Wielkiej Brytanii. Obecnie rynki finansowe z dużym prawdopodobieństwem zakładają co najmniej jedną obniżkę stóp procentowych o 0,25 punktu procentowego w nadchodzących miesiącach 2026 roku.
