BS-Y NIE MAJĄ ŚRODKÓW NA NOWE SYSTEMY

Kamil Kosiński
opublikowano: 2000-05-08 00:00

BS-Y NIE MAJĄ ŚRODKÓW NA NOWE SYSTEMY

Softbank opanował rynek systemów dla małych instytucji finansowych

MOCNE WEJŚCIE: Poprzez akwizycję dwóch producentów oprogramowania, kierowany przez Aleksandra Lesza Softbank opanował ponad połowę rynku rozwiązań informatycznych dla banków spółdzielczych. Tym samym w ciągu 1999 roku stał się głównym graczem w sektorze, w którym nie miał wcześniej znaczącej pozycji. fot. GK

Rynek systemów informatycznych dla małych banków opanowały trzy firmy. Ze względu na skromne środki banki spółdzielcze, stanowiące największą grupę ich potencjalnych klientów, nie dokonują jednak modernizacji oprogramowania.

Rok 1999 stał pod znakiem konsolidacji dostawców rozwiązań informatycznych dla małych banków. Sektorem zainteresował się Softbank, wykupując łomżyńską firmę Novum, której oprogramowanie pracuje w około połowie banków spółdzielczych. Firma Aleksandra Lesza przejęła też mniej znaczącego producenta systemów dla małych instytucji finansowych — bydgoską Sabę. Dwie konkurencyjne firmy przejął też rzeszowski Comp. Wykupił on częstochowskie AID, produkujące systemy, oraz nie dysponującą własnym oprogramowaniem, ale świadczącą usługi informatyczne dla banków spółdzielczych, bydgoską firmę Abas.

Mało klientów

Mimo aktywnej akwizycji, przedstawiciele branży twierdzą, że BS-y są kiepskimi klientami.

— Małe banki bardzo oszczędzają pieniądze, nowe systemy informatyczne kupują więc dopiero wtedy, gdy naprawdę są do tego zmuszone — twierdzi Andrzej Dyżewski, właściciel firmy analityczno-badawczej DiS.

— Ze względu na brak wykwalifikowanych informatyków i ceny, banki spółdzielcze niechętnie rezygnują z baz danych Btrieve i systemów napisanych w Pascalu. Systemy napisane w technologii Oracle są lepsze, ale równocześnie bardziej zaawansowane technologicznie i droższe — dodaje Włodzimierz Ogrodowczyk, prezes Wonloka.

Zdarza się też, że najsłabsze z banków spółdzielczych używają zupełnie egzotycznych rozwiązań informatycznych.

— Kilka lat temu zgłosił się do nas fryzjer, który chciał nam sprzedać oprogramowanie stworzone wspólnie ze szwagrem informatykiem. Nie przyjęliśmy tej oferty, gdyż aplikacja ta stała na amatorskim poziomie. Jednak zanim zaoferowano nam ten program, kupiło go kilka banków spółdzielczych — wspomina Andrzej Grzelec z Softbanku.

Zdaniem przedstawicieli branży jest to jednak obiecujący rynek, który stwarza szanse na wartościowe kontrakty po ostatecznym uregulowaniu struktur, w których będą działać banki spółdzielcze. Twierdzi się nawet, że Softbank wykupił dwóch producentów oprogramowania dedykowanego dla małych instytucji finansowych właśnie po to, aby zdobyć przyszłościową bazę klientów, a nie po to, by rozwijać ich produkty.

— Softbank kupił w Wielkiej Brytanii, a następnie spolonizował system Diamond. Sadzę, że docelowo to nim będzie chciał zainteresować banki spółdzielcze — przypuszcza Andrzej Dyżewski.

Niepewna umowa

Aby zdobyć dogodną pozycję w walce o klientów, Softbank podpisał już list intencyjny z BGŻ, rzeszowski Comp — umowy z dziewięcioma, a Wonlok — z dwoma bankami regionalnymi zrzeszającymi banki spółdzielcze.

W świetle planów przejęcia Wonloka przez BGŻ, list intencyjny podpisany przez ten bank z Softbankiem może się jednak okazać bez znaczenia. Konkurenci warszawskiego integratora większe znaczenie nadają umowom z bankami regionalnymi. Na razie jednak sami przyznają, że one również nie przekładają się na pozyskiwanie klientów wśród banków spółdzielczych.

— Umowy zawierane z bankami regionalnymi zawierają klauzule wiążące dostawy systemów informatycznych dla tych instytucji z dostarczeniem aplikacji do zrzeszonych w nich banków spółdzielczych. Jednak nawet w tym przypadku te ostatnie mogą wybrać inne oprogramowanie — tłumaczy Marek Panek, dyrektor działu sprzedaży i marketingu w firmie Comp Rzeszów.

Nowe perspektywy

W oczekiwniu na zamówienia od banków spółdzielczych, niektórzy producenci systemów dla małych i średnich instytucji finansowych zainteresowali się innym segmentem rynku — nowo powstającymi bankami samochodowymi i hipotecznymi.

— Nasz system wybrały już samochodowy Volksvagen Bank Polska oraz oba działające w Polsce banki hipoteczne. Podpisaliśmy też umowę ze Śląskim Bankiem Hipotecznym. Nie dostał on jeszcze licencji, ale system już wdrażamy — informuje Marek Panek.