Budżet ma więcej od palaczy

opublikowano: 04-06-2019, 22:00

Sprzedaż papierosów w Polsce rośnie, a wraz z nią rosną wpływy budżetowe z tytułu akcyzy tytoniowej. Branża obawia się jednak podwyżek.

„Palenie tytoniu zabija — rzuć teraz” — przestrzega i zachęca na paczkach papierosów Ministerstwo Zdrowia. Tymczasem w Ministerstwie Finansów spokojnie wpisują w tabelki rosnące liczby w kolumnach, dotyczące wpływów budżetowych z tytułu akcyzy od wyrobów tytoniowych.

Według najświeższych danych, pozyskanych z resortu w trybie dostępu do informacji publicznej przez Krajowe Stowarzyszenie Przemysłu Tytoniowego (KSPT), tylko w pierwszym kwartale tego roku wpływy te sięgnęły prawie 4,2 mld zł i były o 1,65 proc. większe niż rok wcześniej. W całym 2018 r. palacze tylko w ramach akcyzy (bo w cenie paczki papierosów jest też VAT) przekazali do budżetu 19,8 mld zł, o 5,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Oznacza to, że tytoniowe wpływy budżetowe są mniej więcej równe wydatkom na program 500+.

Jak pisaliśmy w „PB” jeszcze w kwietniu, legalna sprzedaż papierosów w Polsce w ostatnim czasie wyraźnie rośnie. W pierwszym kwartale sprzedano 10,6 mld sztuk papierosów, co oznacza wzrost rynku — w przeliczeniu — o około 40 mln paczek. Przedstawiciele branży tłumaczyli, że to efekt zmniejszania się szarej strefy, stabilizacji rynku, a także napływającychdo Polski imigrantów, głównie z Ukrainy, którzy też kupują papierosy.

Tymczasem od przyszłego roku akcyza tytoniowa ma wzrosnąć — w kwietniowej aktualizacji planu finansowego państwa Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że akcyza na papierosy i inne wyroby tytoniowe (oraz na alkohol) zostanie „zindeksowana”, czyli podniesiona o 3 proc. Dodatkowo w lipcu przyszłego roku w życie ma wejść akcyza na wyroby nowatorskie (czyli produkty z podgrzewanym tytoniem i płyny do e-papierosów). Resort oczekuje, że przełoży się to na blisko 580 mln zł dodatkowych wpływów. Branża tytoniowa sądzi natomiast, że może to zdestabilizować rynek i proponuje własne rozwiązanie.

— Ostatnie lata to okres stabilizacji rynku tytoniowego, spadku szarej strefy, na co duży wpływ miały działania Krajowej Administracji Skarbowej i innych służb, a także wzrostu wpływów budżetowych z tytułu akcyzy tytoniowej. Naszym zdaniem proponowana przez rząd jednorazowa podwyżka akcyzy o 3 proc. od 2020 r. może zdestabilizować sytuację i — podobnie jak szybkie podwyżki z lat 2009-2015 — doprowadzić do zwiększenia szarej strefy. Postulujemy, by podwyżki rozłożyć w czasie, na przykład o 1,5 proc. w 2020 r. i o tyle samo rok później — mówi Magdalena Włodarczyk, dyrektor KSPT, zrzeszającego cztery dominujące na polskim rynku koncerny tytoniowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy