Cena, marka i wiarygodność

KRZYSZTOF ROSA
19-12-2011, 00:00

CO MYŚLI RYNEK

Przez cały 2011 rok rosło zainteresowanie firm zdobywaniem finansowania na rozwój i inwestycje poprzez emisję obligacji korporacyjnych (tak na rynku publicznym, jak i w ramach emisji prywatnych). Najlepiej widać to po ilości emisji obligacji realizowanych za pośrednictwem Catalyst: w III kwartale było ich 54, ponad 2 razy więcej niż w analogicznym okresie 2010 roku, również 2 razy więcej niż jeszcze w I kwartale tego roku (I kw. — 25, II kw. — 38, III kw. — 54). Jednocześnie coraz więcej obligacji znajduje nabywców w ramach emisji prywatnych, poza GPW.

Obligacje to obecnie atrakcyjna alternatywa dla pieniędzy z banków, z rynku prywatnego czy z giełdy. Rynek kapitałowy nie jest teraz bardzo przyjazny — niepewna sytuacja strefy euro, nerwowość inwestorów i ucieczka kapitału z Europy sprawiają, że firmy powstrzymują się od emisji akcji — wystarczy przypomnieć decyzje PKO BP i Banku Pocztowego o odłożeniu planów emisji na później.

Obligacje w czasie niepewności na rynkach są bardzo interesującym narzędziem nie tylko dla firm, ale też dla inwestorów. Widać jednak wyraźnie, że wymagania inwestorów wobec emitentów rosną. Z jednej strony wraz z rozwojem rynku mamy do czynienia z coraz większym „tłokiem” emitentów. Trzeba podkreślić, że rynek obligacji korporacyjnych powoli staje się dostępny tylko dla pewnych i sprawdzonych firm. Dodatkowo wpływ na postrzeganie rynku przez inwestorów mają wydarzenia w gospodarce globalnej i ogólne pogorszenie sentymentu. Jeszcze kilka miesięcy temu kluczowym kryterium była cena i wysokim oprocentowaniem można było wygrać zainteresowanie nawet dla obligacji firm mniej renomowanych. Dziś nie jest to już czynnik decydujący. Inwestorzy są zdecydowanie bardziej wybredni i trend ten będzie się nasilać w kolejnych miesiącach. Oprócz ceny liczy się więc obecnie również marka emitenta i jego wiarygodność. Większe szanse mają spółki mające dłuższą historię, spółki publiczne. Ważne też, jak wygląda perspektywa ich biznesu i rynku, na którym działają. Powodem jest przede wszystkim potencjalna płynność papierów — tym wyższa, im emitent wiarygodniejszy. To właśnie płynność jest w trudnych czasach najważniejszym dla inwestora wskaźnikiem.

KRZYSZTOF ROSA

szef departamentu skarbu w Espirito Santo Investment Bank

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KRZYSZTOF ROSA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Obligacje / Cena, marka i wiarygodność