W środę rynek długu osłabił się przy bardzo niskich obrotach. Inwestorzy nie wykazywali dużej aktywności mimo istotnych danych makroekonomicznych. Narodowy Bank Polski podał pięć indeksów inflacji bazowej w lipcu, które mieściły się w przedziale od 0,1 do 1,3 proc., licząc rok do roku, wobec -0,5 do 1,0 proc. w czerwcu.
Rynek nie zareagował, ponieważ po zeszłotygodniowych znacznie gorszych danych o inflacji gracze zweryfikowali swoje oczekiwania. Jednak te dane ożywiły spekulacje, że Rada Polityki Pieniężnej może jeszcze w tym roku podnieść stopy procentowe. Wyniki wczorajszej aukcji zamiany papierów skarbowych były bardzo dobre. Na przetargu udało się za 800 mln zł sprzedać dziesięcioletnie obligacje. To dość dobry rezultat. Świadczy o tym, że nastroje inwestorów nie są jeszcze takie złe.
O godzinie 15.30 rentowność dwuletnich papierów wzrosła do 4,94 proc. wobec 4,89 proc. dzień wcześniej. Dochodowość pięcioletnich obligacji osiągnęła 5,47 proc., wobec 5,44 proc., a dziesięcioletnich 5,68 proc. w porównaniu z 5,64 proc. we wtorek.