Chcemy jak najszybciej sprywatyzować rafinerie

Foltynowicz Marek
30-11-1998, 00:00

Marek Foltynowicz: chcemy jak najszybciej sprywatyzować rafinerie

PRYWATYZACJA RAFINERII: Na tym rynku małe nie jest piękne, trzeba mieć oparcie w dużej — na międzynarodową skalę — firmie, najlepiej z własnymi źródłami zaopatrzenia w ropę — mówi Marek Foltynowicz. fot. ARC

Ceny paliw płynnych są istotnym składnikiem kosztów działalności gospodarczej, a także mocno ważą w budżetach domowych rodzin posiadających samochód. Nie dziwi zatem powszechnie stawiane pytanie: dlaczego niskie ceny ropy na giełdach światowych nie powodują spadku cen w kraju?

NA STACJI BENZYNOWEJ ceny paliw kształtowane są nie tylko przez cenę ropy i koszt jej przerobu, ale również przez ceny paliw na świecie, kurs dolara oraz podatki i cła. Przypomnę jednak, że w ciągu mijającego roku, pomimo zmian kursu dolara oraz trzykrotnego podnoszenia podatku akcyzowego, cena detaliczna paliw praktycznie nie zmieniła się.

W DŁUŻSZEJ PERSPEKTYWIE ceny te jednak będą rosnąć, głównie za sprawą fiskusa. Obecnie podatki akcyzowy i VAT stanowią, zależne od rodzaju paliwa, 60-65 proc. jego ceny. Podatki te będą rosnąć, zwłaszcza akcyzowy, są bowiem wyraźnie niższe od obowiązujących w Unii Europejskiej. Zarazem łagodzący wpływ na wzrost cen będzie miało obniżanie cła - obowiązujące obecnie stawki celne: 10 proc. na benzyny i 15 proc. na oleje napędowe, zmniejszą się od 1 stycznia 1999 r. do odpowiednio 5 i 11 proc., w 2000 r. do 3 i 4 proc. i znikną w 2001 roku.

W PRACACH STUDIALNYCH nad rozwojem rynku paliwowego w Polsce przyjęliśmy, że dla uniknięcia perturbacji cenowych i zaopatrzeniowych około 75 proc. zużywanych paliw ma być wytwarzane na terenie kraju.

PETROCHEMIA PŁOCK i Rafineria Gdańska uczyniły w ostatnich latach ogromny wysiłek inwestycyjny. W obu rafineriach dobiegają końca procesy modernizacyjne, dzięki którym będą się one zaliczać do najnowocześniejszych w Europie. Ale nowoczesność jest czymś bardzo chwilowym. Po to, żeby ją utrzymać, trzeba ciągle inwestować. Nafta Polska, która od Skarbu Państwa otrzymała większościowe pakiety akcji w rafineriach, nie dysponuje funduszami na takie inwestycje. Dopływ kapitału może zatem zapewnić tylko prywatyzacja. Na tym rynku małe nie jest piękne, trzeba mieć oparcie w dużej — na międzynarodową skalę — firmie, najlepiej z własnymi źródłami zaopatrzenia w ropę.

PROGRAM PRZEKSZTAŁCEŃ w sektorze paliw płynnych został zapisany w dokumencie „Aktualizacja programu restrukturyzacji i prywatyzacji sektora naftowego”, przyjętym przez Radę Ministrów 14 maja br. Zgodnie z nim, prywatyzacja Rafinerii Gdańskiej ma nastąpić poprzez znalezienie dla niej inwestora strategicznego. Przetarg w tej sprawie został ogłoszony w lipcu br., są już wstępne oferty, które zostały ocenione i na tej podstawie sporządziliśmy tzw. krótką listę. Potencjalni inwestorzy zostali poproszeni o złożenie ostatecznych ofert do 30 listopada. Negocjacje z wybranym oferentem chcemy rozpocząć jeszcze w tym roku.

Petrochemię Płock i CPN będziemy prywatyzować wspólnie. Z ich połączenia powstanie Koncern Naftowy, którego wstępna prywatyzacja odbędzie się poprzez giełdy. Tą drogą zostanie sprzedanych 30 proc. akcji. Następnie Rada Ministrów podejmie decyzję, w jaki sposób przebiegać będzie dalsza prywatyzacja.

NIEWIELE JEST FIRM naftowych podobnych do tworzonego Koncernu Naftowego, które są notowane na giełdach. W Europie Centralnej na giełdach notowane są: Mol, Łukoil, Surgutneftegas, Gazprom i Tatneft. Są to jednak duże firmy, zajmujące się wydobyciem ropy i gazu oraz ich przesyłaniem i dystrybucją. Tworzenie koncernu chcielibyśmy zakończyć w maju przyszłego roku, jego powstanie poprzedzić bowiem musi wydanie akcji pracownikom CPN, a to zakończy się 30 kwietnia. Potem jak najszybciej chcielibyśmy wejść z akcjami na giełdę.

DLA PIĘCIU RAFINERII południowych przewidziano indywidualne ścieżki prywatyzacji. Dla dwóch z nich — w Trzebini i Jedliczach — inwestorem strategicznym została Petrochemia Płock. Dla Rafinerii Gorlice szukamy inwestora i prowadzimy dość obiecujące rozmowy. Dla rafinerii w Czechowicach i Jaśle prawdopodobnie trzeba będzie utworzyć odrębne spółki dla poszczególnych rodzajów produkcji i dopiero dla tych spółek szukać partnerów. Sondażowe rozmowy, jakie wciąż prowadzimy, dają nadzieję, że będzie to rozwiązanie skuteczne.

Marek Foltynowicz jest członkiem zarządu Nafty Polskiej SA

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Foltynowicz Marek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Chcemy jak najszybciej sprywatyzować rafinerie