Największy na świecie importer i konsument ropy sprowadzi we wrześniu i październiku zdecydowanie mniej surowca niż w maju i czerwcu. Szacunki ICIS-China i FGE wskazują, że prywatne rafinerie mogą odnotować nawet 40 proc. spadek zakupów. Tymczasem chińskie niezależne rafinerie były pierwszymi, które odżyły i wyszły na prostą po pandemii koronawirusa i były jednymi z najbardziej aktywnych nabywców wspierających odbicie notowań ropy.

Według danych celnych, import ropy do kraju osiągnął w czerwcu rekordowy poziom 13 mln baryłek dziennie.
Część aktywnych importerów wykorzystała limit zakupów ropy naftowej - stwierdził Li Li, analityk ICIS-China. W jego opinii, może to zamknąć drogę do dalszego przetwarzania importowanej ropy przez resztę roku.
Z kolei dane konsultanta branżowego SCI99, wskaźniki wydajności w niezależnych rafineriach w Shandong wzrosły do około 76 proc. zdolności produkcyjnej od 28 sierpnia, co jest najwyższym poziomem od 5 czerwca br.