Chwieje się najstarszy bank świata

opublikowano: 23-01-2013, 14:25

Jeśli zrealizuje się pesymistyczny scenariusz, po ponad 541 latach nieprzerwanej działalności do historii może przejść najstarszy bank świata, włoski Banca Monte dei Paschi di Siena. Przez instrumenty pochodne.

Kulą u nogi włoskiej instytucji okazało się podpisanie przed trzema laty umowy związanej z handlem instrumentami pochodnymi z japońskim bankiem Nomura. Fatalny kontrakt skutkować ma, według „Il fatto Quotidiano” obniżeniem wyniku  za 2012 r. o około 220 mln EUR. Po publikacji artykułu dziennika, akcje banku potaniały we wtorek o 6 proc., a w środę – po spadku o 9 proc. – zawieszono nawet handel papierem.

O sprawie zrobiło się głośno po tym, jak w listopadzie ubiegłego roku Monte Paschi poinformował, iż potrzebuje dodatkowych 500 mln EUR publicznej pomocy, by wzmocnić kapitały z powody wspomnianych umów. Wzbudziło to podejrzenia i zaowocowało swoistym śledztwem, prowadzonym również przez media. Winą obciąża się m.in. byłego już prezesa Giuseppe Mussariego (zrezygnował ze stanowiska w we wtorek), zarzucając mu, że to on jest przede wszystkim odpowiedzialny za podpisanie umowy z Nomurą, która miała ukryć straty z opartych na hipotekach instrumentach pochodnych za pomocą nowych, ryzykownych derywatów.

Szansą na przezwyciężenie kryzysu będzie przewidziane na 25 stycznia zebranie akcjonariuszy, którzy mają głosować w sprawie dwukrotnego podwyższenia kapitałów banku. To pozwoliłoby Monte Paschi pozyskać dodatkowe środki i zwiększyłoby łączny koszt ratowania instytucji do 3,9 mld EUR. Inwestorzy stawiają warunek – ujawnienie pełnej wielkości strat. Okazuje się bowiem, że umowa z Nomurą nigdy nie została przedstawiona radzie nadzorczej do zaakceptowania, zaś audytor KPMG aż do kwietnia 2012 r. nie otrzymał w tej sprawie żadnych dokumentów. Media ujawniły też, że włoska instytucja zaangażowała się w umowę kredytową o wartości 1,5 mld EUR z Deutsche Bankiem, która miała ukryć stratę rzędu 367 mln EUR ze starych derywatów, przed wykupieniem banku w 2009 r.

Początki nieszczęść włoskiego banku, który – według ankietowanych przez Bloomberg analityków – stracił w 2012 1,78 mld EUR, sięgają głębiej. Konkretnie do transakcji z 2007 r., w ramach której Monte Paschi przejął rywala Banca Antonveneta, stając się trzecim pod względem wielkości po Unicredit i Intesa Sanpaolo, bankiem na Półwyspie Apenińskim. Przepłacił, wydając aż 9 mld EUR. Zmusiło to Monte Paschi do utworzenia w minionym roku odpisów związanych z tą akwizycją na kwotę aż 4,5 mld EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk, Bloomberg

Polecane