Cisza przed burzą w ubezpieczeniach

opublikowano: 17-12-2020, 20:00

Po trzech kwartałach branża nie ma powodów do narzekań – biznes nie urósł, ale też nie poturbował go koronawirus. Czas próby nadchodzi.

Od stycznia do września tego roku Polacy wydali na ubezpieczenia 46,5 mld zł, czyli niemal tyle samo, ile rok wcześniej — informuje Polska Izba Ubezpieczeń (PIU). Polisy majątkowe kosztowały 31,1 mld zł (wzrost o 0,11 proc. r/r), a życiowe — blisko 15,4 mld zł (spadek o 3,1 proc. r/r). Ubezpieczyciele wypłacili poszkodowanym w sumie 29,5 mld zł, najwięcej w ramach polis na życie: 12,8 mld zł. Odszkodowania i świadczenia z ubezpieczeń komunikacyjnych wyniosły 10,7 mld zł, a pozostałe — około 6 mld zł.

— Wartość wypłat związanych z ubezpieczeniami komunikacyjnymi jest bardzo podobna do zeszłorocznej mimo mniejszego ruchu pojazdów. W przypadku szkód w rolnictwie wypłat jest znacznie więcej, co jest efektem wiosennych przymrozków. Wzrosły też odszkodowania z tytułu gwarancji ubezpieczeniowych — mówi Andrzej Maciążek, wiceprezes zarządu PIU.

W wynikach branży nie widać jeszcze wpływu kryzysu wywołanego pandemią. Dla ubezpieczycieli życiowych najtrudniejszy może być czwarty kwartał tego roku ze względu na wysoką śmiertelność. Najmocniej wpłynie to na wyniki firm z dużym portfelem polis grupowych — prym wiedzie tu PZU. Z kolei graczy majątkowych czeka niepewna pierwsza połowa przyszłego roku. Następuje wtedy kumulacja odnowień polis, w tym komunikacyjnych, które odpowiadają za ponad połowę biznesu majątkowego. W branży narasta obawa o rezygnację z nieobowiązkowej ochrony majątku, m.in. AC komunikacyjnego. To nie koniec złych zwiastunów dla tego segmentu produktów. Jak informowaliśmy na łamach „PB”, między styczniem a końcem listopada zarejestrowano w Polsce niespełna 428,6 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych o dmc. do 3,5 t. To aż o 24,2 proc. (136,8 tys. aut) mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Niestety, nic nie wskazuje na to, że polski rynek szybko zacznie rosnąć.

Szczytny cel:
Szczytny cel:
Jan Grzegorz Prądzyński, który stoi na czele Polskiej Izby Ubezpieczeń, uważa, że społeczną rolą branży jest niesienie pomocy w najtrudniejszych sytuacjach życiowych. Dodaje, że pandemia bez wątpienia jest taką sytuacją, dlatego 18 firm z branży sfinansowało uruchomienie dodatkowego centrum telefonicznego przez Główny Inspektoratu Sanitarny (GIS).
Marek Wiśniewski

Wciąż zyskowny biznes

Po trzech kwartałach 2020 r. polscy ubezpieczyciele wypracowali 5,2 mld zł zysku netto, czyli o 13 proc. mniej niż przed rokiem. Do budżetu państwa odprowadzili ponad 1,1 mld zł podatku dochodowego. Lokaty zgromadzone w krajowych obligacjach i innych bezpiecznych instrumentach sięgają 85 mld zł.

– Ubezpieczyciele pełnią w gospodarce szczególną funkcję, łagodząc cykle koniunkturalne i będąc długoterminowym inwestorem w krajowe papiery wartościowe. Mają bardzo silną pozycję kapitałową, która pozwala im prowadzić bezpieczną działalność pomimo wahań koniunktury – podkreśla Jan Grzegorz Prądzyński, prezes PIU.

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) dała ubezpieczycielom zielone światło do wypłaty dywidendy. Firmy z branży będą mogły wypłacić nawet cały zysk za 2019 r. oraz połowę zysku za 2020 r. po spełnieniu określonych warunków. Tak stanie się w przypadku PZU.

Co gryzie branżę
Michał Kowalczyk
wicedyrektor w dziale fuzji i przejęć Haitong Banku
Rynek ubezpieczeniowy powoli zaadaptował się do obecnych warunków i zaczął traktować sytuację związaną z COVID-19 jako „nową normalność”. Wytężone działania firm ubezpieczeniowych, brokerów i agentów sprawiły, że branża w miarę sprawnie przeszła przez ostatnie miesiące. Z powodu obostrzeń zmieniła się struktura ubezpieczeń, ponieważ więcej klientów poszukiwało rozszerzeń ochrony przeciwko COVID-19, za to mniej było np. ubezpieczeń turystycznych, spadła szkodowość w ubezpieczeniach komunikacyjnych oraz było mniej zabiegów medycznych. Jednak w długim okresie trend ubezpieczeń medycznych może się odwrócić, ponieważ stan nieleczonych chorych może się pogorszyć, a liczba zabiegów medycznych się skumuluje. Odwróceniu może ulec trend w ubezpieczeniach na życie. W ostatnich latach tendencja była spadkowa, m.in. z powodu kontrowersji związanych z polisami na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, jednak może wzrosnąć zainteresowanie bardziej tradycyjnymi ubezpieczeniami na życie i zdrowie. Sektor ubezpieczeniowy, który dość konserwatywnie podchodził do zmian proceduralnych, został zmuszony do postawienia na nowe technologie i wdrożenia m.in. zdalnej obsługi klientów i uproszczonych procedur. Okazało się to trafną decyzją usprawniającą wydajność, która może sprawdzić się także po pandemii. Przed nami są natomiast trudne miesiące. Decydujące będą wyniki za czwarty kwartał 2020 r. i pierwszy kwartał przyszłego roku. Jeśli lockdown będzie się przedłużał lub wprowadzone zostaną nowe obostrzenia, sytuacja w gospodarce, a tym samym branży ubezpieczeniowej może się pogorszyć.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane