Copernicus zamiótł problem pod dywan

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-11-06 00:00

W funduszu obligacji korporacyjnych, zarządzanym przez towarzystwo, nie brakuje problematycznych papierów. Także dla audytora

Pozbyliśmy się tych obligacji. Wolimy wytłumaczyć klientom niewielką stratę, niż ryzykować duży spadek wartości jednostki funduszu w przypadku bankructwa spółki — tak w marcu ubiegłego roku mówił Marcin Billewicz, prezes Copernicus Capital TFI, chwaląc się, że towarzystwo sprzedało papiery DSS z 30-procentowym dyskontem, przez co Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych (CDPK) stracił 1,7 proc. Obligacji budowlanej spółki, która jest w upadłości układowej, nie ma już w bilansie funduszu, ale nie oznacza to, że ryzyko z nimi związane zniknęło. Z informacji „Pulsu Biznesu” wynika, że podmiotem, który przejął problematyczne aktywa, była cypryjska spółka Forsedeli. Za papiery DSS zapłaciła własnymi obligacjami, które trafiły do… portfela CDPK. Ich udział w aktywach na koniec czerwca przekraczał 9 proc. Przedstawiciele firmy nie odpowiedzieli na pytania „PB”. Co na to nadzór?

TFI, kierowane przez Marcina Billewicza, pozbyło się gorącego kartofla, ale klienci jednego z funduszy wciąż mogą się nim oparzyć. [FOT. ARC]
TFI, kierowane przez Marcina Billewicza, pozbyło się gorącego kartofla, ale klienci jednego z funduszy wciąż mogą się nim oparzyć. [FOT. ARC]
None
None

— Nie komentujemy kwestii dotyczących poszczególnych podmiotów nadzorowanych, ale każdą taką sytuację dokładnie wyjaśniamy — ucina Maciej Krzysztoszek z KNF. Spółka DSS ma jeszcze przed sobą długą drogę do wyjścia na prostą. W pozytywnym scenariuszu w połowie przyszłego roku wierzyciele będą głosować nad układem. Rozważana jest m.in. konwersja obligacji na akcje, nie obejdzie się też bez redukcji zobowiązań. Długi DSS sięgają kilkuset milionów złotych.

Audytor ostrzega…

Mechanizm operacji przeprowadzonej przez Copernicusa nie był skomplikowany. W marcu 2012 r. towarzystwo sprzedało spółce Forsedeli papiery DSS z 30-procentowym dyskontem, a w zamian nabyło jej obligacje z terminem zapadalności na 23 marca 2013 r. o wartości nominalnej 8,8 mln zł. To dokładnie tyle, na ile wycenione zostały papiery DSS. Ze sprawozdania finansowego funduszu CDPK za pierwsze półrocze tego roku wynika, że Forsedeli nie wykupiła obligacji w terminie, a data wykupu została przesunięta na sierpień tego roku. Audytor, firma HLB M2 Audyt, przeprowadzający przegląd sprawozdania, miał problemy z potwierdzeniem kondycji finansowej cypryjskiej spółki i tym samym poprawności wyceny jej obligacji.

„Zabezpieczeniem obligacji Forsedeli jest poręczenie majątkiem kierownictwa Grupy Copernicus do kwoty 10 mln zł. Nie otrzymaliśmy wystarczających informacji finansowych dotyczących zarówno wypłacalności emitenta, jak i sytuacji majątkowej podmiotów udzielających poręczenia, dlatego nie możemy potwierdzić poprawności wyceny wskazanych obligacji” — czytamy w raporcie biegłego rewidenta.

Uzupełnieniem układanki jest inna portfelowa spółka funduszu CDPK o nazwie Zemmeydo SKA, która również nie wykupiła w terminie obligacji o wartości 8,5 mln zł (7,8 proc. aktywów funduszu). Papiery te zostały zabezpieczone poręczeniem udzielonym przez 4 spółki cypryjskie, w tym przez… Forsedeli. W raporcie audytor zaznacza, że nie może ustalić, jak kształtują się aktywa netto poręczycieli, i jedyne, co udało się mu potwierdzić, to stan posiadanego przez te podmioty majątku. Składają się na niego notowane akcje Copernicus Securities o wartości 5 mln zł, 75 tys. zł gotówki ulokowanej na rachunku bankowym i… obligacje DSS wyceniane na 13,9 mln zł (nominał plus odsetki).

„Nie otrzymaliśmy wystarczających informacji dotyczących sytuacji finansowo-majątkowej zarówno emitenta, jak i poręczycieli. W konsekwencji nie możemy potwierdzić poprawności wyceny obligacji Zemmeydo i Forsedeli” — wyjaśnia biegły rewident.

…a depozytariusz się ewakuuje

W związku z tym, że audytor nie mógł potwierdzić wyceny obligacji niektórych spółek portfelowych, istnieje ryzyko, że inwestorzy kupili fundusz, którego aktywa (a w konsekwencji jednostki) mogły zostać nieprawidłowo wycenione. To nie wszystkie potencjalne problemy.

— Biorąc pod uwagę, że CDPK ma niewiele gotówki w portfelu [2,4 proc. — przyp. red.], a kondycja finansowa niektórych emitentów pozostawia wiele do życzenia, to istnieje ryzyko, że przy większej skali umorzeń TFI nie będzie w stanie ich obsłużyć — uważa nasz informator, który chce pozostać anonimowy. Oprócz spółek Zemmeydo i Forsedeli, które na dzień bilansowy 30 czerwca 2013 r. nie wykupiły obligacji o łącznej wartości 18,5 mln zł, w portfelu funduszu CDPK znajdują się inne problematyczne papiery.

W raporcie audytor wskazuje na Ganado, a także Advadis, będący w upadłości układowej, i Ganta, który niedawno złożył wniosek o upadłość. Obligacje tych spółek stanowią łącznie ponad 26 proc. aktywów CDPK. Sytuacji funduszu nie ułatwia też odpływ klientów. Od początku roku z funduszu inwestorzy wypłacili 76,9 mln zł, a aktywa stopniały o połowę, choć na rynku konkurencyjne fundusze cieszą się wzięciem. Jakby tego było mało, Bank Pekao, który pełnił funkcję depozytariusza, wypowiedział firmie umowę — wynika z informacji „PB”.

Sześciomiesięczny okres wypowiedzenia mija pod koniec roku. — Firma próbowała nawiązać współpracę z Deutsche Bankiem, ale ten nie był zainteresowany. Raiffeisen analizuje dokumenty — ujawnia nasz informator. We wrześniu i październiku Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na Copernicus Capital TFI dwie kary na łączną kwotę 1,2 mln zł, m.in. za nieprzestrzeganie limitów ustawowych i niezatrudnianie wymaganej liczby licencjonowanych doradców inwestycyjnych.

DSS już zaszkodził

Bankructwo spółki DSS największą czkawką odbiło się klientom Idea Premium, który zainwestował w obligacje budowlanej firmy 11 mln zł. Panika nakręciła spiralę umorzeń, zmusiła zarządzających do wyprzedaży papierów ze znacznym dyskontem, co dołowało stopy zwrotu. Na ratunek Idei wyszła Komisja Nadzoru Finansowego, pozwalając na okresowe zawieszenie wycen jednostek uczestnictwa i realizacji umorzeń. Ostatecznie w marcu tego roku fundusz wypłacił klientom pieniądze w ratach, co było pierwszym takim przypadkiem w historii polskiego rynku.

Skupieni na FIZ

Copernicus Capital TFI, którego szefem jest Marcin Billewicz, należy do grupy Copernicus Securites. Największy segment działalności towarzystwa stanowi zarządzanie funduszami zamkniętymi, w tym dedykowanymi konkretnej grupie inwestorów. Aktywa w portfelach tych produktów na koniec września przekraczały 8 mld zł. Oprócz tego Copernicus oferuje 5 funduszy otwartych, w których krajowi inwestorzy ulokowali łącznie 156 mln zł.