CSFB: Julia Tymoszenko to kłopotliwy wybór dla Rosji

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 24-01-2005, 18:03

Analitycy banku CSFB uważają nominację Julii Tymoszenko na stanowisko p.o. premiera Ukrainy, jako próbę wykorzystania przez ukraińskiego prezydenta Wiktora Juszczenkę silnego społecznego poparcia uzyskanego w wyborach prezydenckich do przyspieszenia reform w krótkim okresie.

Analitycy banku CSFB uważają nominację Julii Tymoszenko na stanowisko p.o. premiera Ukrainy, jako próbę wykorzystania przez ukraińskiego prezydenta Wiktora Juszczenkę silnego społecznego poparcia uzyskanego w wyborach prezydenckich do przyspieszenia reform w krótkim okresie.

W swoim poniedziałkowym komentarzu eksperci twierdzą, że  Tymoszenko uważana jest za polityka kontrowersyjnego i na ogół niepopularnego na wschodzie Ukrainy. Uchodzi za nacjonalistkę i radykała dążącego do szybkiego usunięcia dziedzictwa poprzedniej ekipy władzy. Jest jednak zwolenniczkę reform gospodarczych, o czym przekonała wszystkich, gdy w rządzie Juszczenki z lat 1999-2001, była wicepremierem i odpowiadała za kompleks paliwowo-energetyczny.

Analitycy CSFB wcześniej oceniali szanse Tymoszenki na 20 proc. i dodają, że reakcja rynku na tę nominację w krótkim okresie czasu będzie mieszana.

Jak twierdzi CSFB, Juszczenko nie miał prostego wyboru, gdyż z punktu widzenia prezydenta, kandydat na premiera powinien spełniać kilka trudnych do pogodzenia warunków. Powinien m.in. umacniać polityczną bazę Juszczenki w parlamencie, umiał podejmować pilne decyzje o charakterze gospodarczym, nie był politykiem, który potraktuje swój urząd jako bazę wyjścia dla realizacji własnych politycznych ambicji, wreszcie by nie wpływał negatywnie na stosunki z Rosją.

Z pewnością Tymoszenko nie spełnia wszystkich tych warunków, gdyż np. będzie bardzo trudna do zaakceptowania przez Rosję, której prokuratura generalna wysłała za nią list gończy oskarżając o malwersacje. Również trudno podejrzewać, aby Tymoszenko wyrzekła się ambicji politycznych zwłaszcza w kontekście przyszłorocznych wyborów parlamentarnych na Ukrainie.

Poniedziałkową wizytę Wiktora Juszczenki w Moskwie CSFB nazywa "wczesną próbą poprawy stosunków Ukrainy z Rosją", ale ze względu na długą listę trudnych, dwustronnych spraw wymagających rozwiązania nie spodziewa się po niej przełomu.

"Stosunki ukraińsko-rosyjskie zostały poważnie napięte w związku z poparciem Rosji dla oficjalnego kandydata w wyborach prezydenckich Wiktora Janukowycza. Najważniejszym tematem rozmów Juszczenki z prezydentem Władimirem Putinem będzie uczestnictwo Ukrainy we Wspólnej Przestrzeni Gospodarczej (WPG), do której obok Rosji i Ukrainy należałaby też Białoruś i Kazachstan".

"Kilku bliskich doradców Juszczenki ostatnio podało w wątpliwość sens udziału Ukrainy w WPG - najważniejszej inicjatywie dla byłych republik ZSRR określanych przez Moskwę jako bliska zagranica" - dodają analitycy CSFB.

Ze względu na długą listę dwustronnych problemów, m.in. zagadnień handlowych, stacjonowania rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w Sewastopolu, kwestii tranzytu gazu i przyszłości naftociągu Odessa-Brody, CSFB nie spodziewa się przełomu po poniedziałkowych rozmowach Juszczenki w Moskwie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane