Cyfrowa telewizja pod ostrzałem

MEW
opublikowano: 13-04-2012, 00:00

Nadawców niepokoją niejasności co do terminu wyłączenia telewizji analogowej i zagospodarowania kolejnych częstotliwości.

Zaczyna się odliczanie — w listopadzie pierwsze obszary powinny zostać przełączone na naziemną telewizję cyfrową, która zastąpi analogową. Tymczasem ostatnio przedstawiciele UKE oraz Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji (MAiC) sugerowali, że ten termin może się opóźnić.

— Decyzja o zmianach w harmonogramie wyłączeń sygnału analogowego w poszczególnych regionach zapadnie po EURO 2012, po przeprowadzeniu kolejnego badania dotyczącego przygotowania Polaków do cyfryzacji (liczby zakupionych dekoderów). Potencjalne zmiany nie dotyczą oczywiście ostatecznego terminu przełączenia w Polsce, który zaplanowano na 31 lipca 2013 r. — mówi Piotr Dziubak, rzecznik UKE.

Nieudane przejście na telewizję cyfrową z naziemnej może spowodować, że część telewidzów może obudzić się pewnego dnia z czarnym obrazem w odbiorniku. Teoretycznie może to spowodować wahnięcia w oglądalności i utratę wpływów reklamowych stacji TV. Dlatego administracja podchodzi do tego procesu z dużą ostrożnością. Ale nadawcy niepokoją się sygnałami o kolejnych opóźnieniach w cyfryzacji, która i tak już ciągnie się jak brazylijski serial.

— Chcielibyśmy mieć pewność co do dat wyłączania naziemnej telewizji w poszczególnych województwach. Największą kampanię informacyjną trzeba uruchomić przynajmniej miesiąc przed terminem wyłączenia telewizji, by dać ludziom czas na zakup dekoderów — mówi Piotr Walter, wiceprezes TVN.

— Zagrożenie listopadowego terminu wyłączenia telewizji analogowej jest niezrozumiałe dla nadawców komercyjnych. Jesteśmy gotowi do przejścia na telewizję cyfrową i chcemy je przeprowadzić w terminie. Jeśli mamy liczyć, że switch-off się powiedzie, nie powinniśmy od tego terminu odstępować — mówi Adam Brodziak z Polsatu.

Nadawców niepokoją też pogłoski o możliwości przeznaczenia częstotliwości z dwóch multipleksów (multipleks to wiązka kanałów cyfrowych) na telefonię mobilną, zamiast na pierwotnie planowane usługi telewizyjne.

— Najpierw uporamy się z terminami wyłączenia analogu na pierwszych multipleksach. Potem przygotujemy ramy legislacyjne do uruchomienia czwartego i piątego multipleksu — mówił wczoraj Igor Ostrowski, wiceminister MAiC.

— Chcemy wiedzieć, ile multipleksów będzie przeznaczonych pod usługi TV. Biznesplan budujemy na pięć lat do przodu i tego typu warunki powinny być już znane — mówi Piotr Walter. — Jestem za przeznaczeniem tych dwóch multipleksów pod usługi telewizyjne — dodaje Jan Dworak, szef KRRiT.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MEW

Polecane