Czarny Piątek w Polsce głównie w e-sklepach

opublikowano: 24-11-2016, 22:00

Mimo że listopadowy dzień okazji cenowych to unikalna szansa na pozyskanie klientów, sprzedawcy nie wykorzystują jego potencjału.

„Black Friday” to ulubiony dzień miłośników dobrych okazji cenowych. Do niedawna było to typowo amerykańskie święto, które wypada w pierwszy piątek po Święcie Dziękczynienia. Dziś za pośrednictwem internetu zaadaptowało się także na innych rynkach. W ubiegłym roku mieszkańcy USA wydali podczas Czarnego Piątku 67,6 mld USD — podaje Amerykańska Narodowa Federacja Handlu.

Zobacz więcej

Black Friday (Czarny Piątek)

Bloomberg

Za pośrednictwem sieci kupili oni produkty o łącznej wartości 2,74 mld USD — wynika z raportu Adobe Digital Index. W Polsce z promocji i rabatów z okazji „Black Friday” w tym roku ma zamiar skorzystać od 6 do 9 mln internautów, czyli 25-35 proc. wszystkich osób używających sieci w naszym kraju — szacuje serwis z kodami rabatowymi Picodi. Warto dodać, że podczas trwania Czarnego Piątku kosztem e-sklepów maleje udział w sprzedaży sklepów stacjonarnych. W tym roku ma spaść o 3,5 proc. w stosunku do 2015 r. — podaje Foursquare.

— Klienci decydują się na zakupy online z przekonania, że w internecie znajdą lepsze oferty niż w stacjonarnych placówkach. Przemawia do nich głównie cena, ale też wygoda zakupów, darmowa dostawa i możliwość bezpłatnych zwrotów — mówi Szymon Dobosz, prezes Picodi.

Niski rabat nie wystarczy

W Polsce zdecydowanie bardziej skore do przeceniania produktówz okazji Czarnego Piątku są e-sklepy. Stacjonarne placówki nie są zainteresowane obniżaniem cen w listopadzie, bo wolą korzystać z większych marży przed bożonarodzeniowym boomem zakupowym. Warto jednak dodać, że specyfika tego komercyjnego święta różni się od sezonowych wyprzedaży.

Klienci nie są zainteresowani drobnymi rabatami czy darmową wysyłką, oczekują wyjątkowych okazji cenowych, które są adekwatne do wartości produktów. Najgorsze, co może zrobić sprzedawca podczas tego dnia — to zaproponować ceny nieróżniące się niczym od tego, co klient może znaleźć codziennie w dziale z promocjami.

— Rabaty to narzędzie, które powinno być wykorzystywane świadomie i tylko w stosunku do produktów, w przypadku których wiemy, że klient zwraca uwagę na cenę. W niektórych grupach produktów rabaty są po prostu zbędne, bo nie przekładają się na zwiększenie sprzedaży. Powinny zatem być narzędziem polityki cenowej używanym rozważnie i wyłącznie na podstawie rzetelnej analizy cen, bo w przeciwnym wypadku mogą wywołać wojnę cenową, nie przynosząc sprzedawcom żadnych korzyści — zauważa Jakub Kot, prezes Dealavo.

Klient, który wraca

Czarny Piątek to okazja dla sprzedawców na pozyskanie nowych klientów. Jednak wartościowy konsument to ten, który wraca do sklepu. Co zrobić, aby to nastąpiło?

— Listopad, a wraz z nim „Black Friday” i „Dzień Darmowej Wysyłki”, a także grudzień i styczeń, to miesiące stanowiące serię sprzedażowych okazji dla e-sklepów. Z drugiej strony — to również gigantyczny potencjał marketingowy, który sprzedawcy często zaprzepaszczają. Przez witryny internetowe w tym okresie przewijają się przecież tysiące użytkowników, którzy przy okazji poszukiwania produktów pozostawiają po sobie wiele cennych danych w postaci plików cookies.

Są w nich zawarte informacje o tym, czego internauci poszukiwali, co mieli w swoich koszykach, co kupili, a co odstawili na wirtualną półkę. Niestety, polskie sklepy online rzadko wiedzą, jak te dane analizować i wykorzystywać — tłumaczy Elżbieta Czakon, dyrektor e-commerce w Cloud Technologies. Podkreśla, że pierwszym krokiem e-sklepów powinno być rozbudowanie bazy danych o swoich klientach, czyli systemu CRM. Można to osiągnąć poprzez integrację z danymi z zewnętrznych platform Big Data. Dzięki temu e-sklep uzyskuje precyzyjny profil klienta.

Co więcej — może również pozyskać nowych kupujących, wykorzystując strategię tzw. look-alike modelingu, czyli poszukiwania wśród internautów konsumentów, którzy będą odpowiadali profilowo najlepszym klientom e-sklepu. Wyprzedażowe szaleństwo w listopadzie nie kończy się jednak na piątku, lecz na wypadającym trzy dni później Cyber Poniedziałku.

W ubiegłym roku w Stanach Zjednoczonych tego dnia klienci zamówili przez internet produkty o wartości 3,07 mln USD, a w tym mogą wydać nawet 3,36 mld USD — prognozuje Adobe Digital Index. Globalnie wartość sprzedaży w czasie „Black Friday” rośnie o 40 proc. szybciej niż w „Cyber Monday”. W Europie te dwa dni często traktowane są jako jeden weekend.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu