42. rocznica radomskiego Czerwca

Był czwartek, 24 czerwca 1976 roku. Tego dnia nastąpił finał opracowywanej od miesięcy operacji drastycznej podwyżki cen. Jej założenia przedstawił w Sejmie premier Piotr Jaroszewicz, co wieczorem retransmitowała telewizja. Podwyżka nawet o 70% doprowadziła do wybuchu społecznego niezadowolenia.

W połowie lat 70. coraz bardziej oczywista stała się katastrofa strategii rozwoju gospodarczego zaproponowanej przez Edwarda Gierka. Licencje i technologie kupowane na Zachodzie za wcześniej udzielone pożyczki okazywały się przestarzałe już w momencie zakupu. Spektakularne inwestycje czynione w Polsce generowały coraz większe koszty, a państwowe media głosiły 'propagandę sukcesu', co tylko zwiększało oczekiwania społeczeństwa.

Wnętrze KW PZPR po protestach radomskich
Zobacz więcej

Wnętrze KW PZPR po protestach radomskich

Instytut Pamięci Narodowej

Zobacz także

Zawieszone podwyżki

Zapowiedź podwyżek cen w państwie o gospodarce centralnie sterowanej zawsze obarczona była ryzykiem gwałtownych protestów społecznych. W 1970 r., po jednej z nich, doszło do manifestacji na Wybrzeżu, które władza komunistyczne krwawo stłumiła zabijając 45 osób. Przyczyniło się to do zmiany na szczytach władzy - oburzenie społeczne wykorzystał Edward Gierek obejmując funkcję I Sekretarza KC PZPR, a nowy premier Piotr Jaroszewicz ogłosił zamrożenie cen na dwa lata.

Jednak w 1972 r. do podwyżek znów nie doszło. Władza dokonała ich w innym sektorze - opłat pocztowych i telekomunikacyjnych. Mimo tego, że premier zapowiedział brak podwyżek do końca '73 roku, Polacy i tak masowo wykupywali towary spożywcze. W kolejnym roku podniesiono ceny na produkty importowane, oraz sprzedawane jako 'nowości'. Urzędnicy przygotowali dwa scenariusze podwyżek, jednak Gierek nie zgodził się na ich wprowadzenie pamiętając o losie swego poprzednika. Nie był jednak w stanie odwrócić koniunktury gospodarczej.

Finansowe konsekwencje podwyżki, bez rozstrzygania o ostatecznym kształcie, uwzględniono już w przygotowywanym planie gospodarczym na lata 1976–1980. W kierownictwie funkcjonowały dwa zespoły: pierwszy, złożony z członków najwyższego kierownictwa i drugi, przygotowujący konkretne rozwiązania pod nadzorem wicepremiera Tadeusza Pyki. Władza nie mogła dłużej zwlekać. Na grudniowym VII Zjeździe PZPR padła zapowiedź odmrożenia cen. Zawoalowana, ale czytelna dla wszystkich.

Władza zwiera szeregi

Jednocześnie w tezach przed tym powszechnym zebraniem delegatów partyjnych przedstawiono proponowane zmiany w Konstytucji PRL, które następnie zaakceptował sam Zjazd. Ustawową nowelizacją z 10 lutego 1976 wprowadzono zapis, że Polska jest państwem socjalistycznym (w miejsce dotychczasowego określenia – państwo demokracji ludowej), PZPR – przewodnią siłą społeczeństwa w budowie socjalizmu, zaś PRL w swej polityce umacnia przyjaźń i współpracę ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich i innymi państwami socjalistycznymi. Zapisy te wywołały protesty społeczne, szczególnie grupy intelektualistów wyrażone publicznie w Liście 59 i Liście 101.

Początek 1976 r. przyniósł coraz większe problemy z zaopatrzeniem sklepów, przede wszystkim w mięso i wędliny. W kolejne miesiące roku coraz dłuższe kolejki ustawiały się przed punktami sprzedaży, często ludzie gromadzili się wiele godzin przed ich otwarciem. 

Podbudowa propagandowa

Wobec spodziewanych protestów społecznych rozpoczęto organizację działań osłonowych do których realizacji włączono resorty siłowe (MON, MSW) i Radiokomitet. Na początku czerwca w Wydziale Prasy, Radia i Telewizji KC odbyło się spotkanie z redaktorami naczelnymi i publicystami, na którym omówiono założenia kampanii propagandowej towarzyszącej wprowadzeniu podwyżki. Rezultatem „publicystyki wyprzedzającej” były wiadomości, komentarze i teksty o charakterze ekonomicznym w prasie, radiu i telewizji, które miały „przygotować” czytelnika do zaakceptowania podwyżki cen.  

W mediach zaczęły pojawiać się informacje o wysokości bezrobocia w Europie i Ameryce Północnej, kryzysie żywnościowym i wzroście cen żywności na świecie. Pojawiały się także tak kuriozalne newsy jak ten, że Islandia radzi sobie z kłopotami żywnościowymi dzięki wprowadzeniu diety rybnej - o czym informowała Trybuna Ludu. Strach przed buntem był tak wielki, że KC PZPR zabronił używania sformułowania "podwyżka cen".

Ostatnie przygotowania i poszukiwanie sojuszników

Na początku czerwca swoją część działań osłonowych zaczęło realizować MSW. 10. dnia miesiąca minister gen. Stanisław Kowalczyk podpisał zarządzenie o przeprowadzeniu ćwiczeń "Lato-76”. Powołano sztab MSW, którego kierownikiem został wiceminister gen. Bogusław Stachura. Lokalne sztaby powołano we wszystkich 49 województwach. W zarządzeniu ministra m.in. określone zostały zasady funkcjonowania sztabu, podejmowania decyzji o interwencji oddziałów ZOMO na wypadek buntów. Podjęto decyzję o niewyposażeniu funkcjonariuszy oddziałów zwartych w broń palną.

Jednocześnie premier Jaroszewicz udał się w tajną, nierelacjonowaną podróż do Moskwy, aby zbadać nastrój Wielkiego Brata wobec podwyżek i spodziewanych protestów. Wiemy o tym fakcie, jednak nie zachowały się żadne relacje z podróży, stąd też trudno powiedzieć jaka była odpowiedź Breżniewa.

22 czerwca, w ciągu jednego dnia, chcąc zaskarbić sobie przychylność, a przynajmniej neutralność Kościoła, premier podpisał aż 30 zawieszonych pozwoleń na budowę nowych świątyń katolickich. Tego samego dnia doszło do kilkugodzinnego spotkania Stanisława Kani z sekretarzem Episkopatu Polski bp. Bronisławem Dąbrowskim.

W tym samym czasie w Domu Słowa Polskiego przez trzy dni maszyny drukowały nowe cenniki artykułów żywnościowych, które razem z wytycznymi dotyczącymi wprowadzenia podwyżek zgromadzono w magazynach w Piasecznie i o 2.00 w nocy 24 czerwca w konwojach rozwieziono po całej Polsce. 

Wystąpienie Jaroszewicza

Bezpośrednią przyczyną strajków było przemówienie premiera Piotra Jaroszewicza wygłoszone na posiedzeniu Sejmu 24 czerwca. Było ono retransmitowane w obszernym materiale Dziennika Telewizyjnego. Informacja o podwyżkach cen nie padła wprost, zgodnie z zaleceniami KC. Społeczeństwo dobrze jednak zrozumiało wystąpienie i z przerażeniem skonstatowało, że podwyżki sięgną nawet 70%.

Przebieg starć

Zgodnie z materiałami IPN już od rana napływały do MSW informacje o niepokojach i zgromadzeniach poruszonych obywateli. Do godziny 7.00 odnotowano 54 strajki – m.in. w województwach: stołecznym warszawskim – 9, szczecińskim – 9, elbląskim – 4, gdańskim – 4, łódzkim – 4, płockim – 4 i radomskim 3. W ciągu kolejnej godziny zaraportowano o 8 kolejnych strajkach. W okolicach godziny 9.00 MSW określiło „sześć głównych rejonów zagrożeń”: ze względu na wyjście poza zakład – Ursus i Radom oraz ze względu na znaczną liczbę strajków – elbląskie, gdańskie, łódzkie i szczecińskie. Po godz. 10.00 uwaga aparatu bezpieczeństwa stopniowo koncentrowała się na Radomiu.

Jeszcze przed godziną 10:00 gen. Stachura kierujący sztabem w MSW poprosił MON o wydzielenie samolotów w celu przerzucenia do Radomia policjantów ze szkoły w Szczytnie. W kolejnych godzinach skierowano tam oddziały ZOMO z kilku innych miast wojewódzkich oraz transporty prawie 10 tys. sztuk pocisków z gazem łzawiącym.

W Radomiu protesty przybierają na sile, podpalony zostaje Komitet Wojewódzki PZPR. Po południu protesty ustają na skutek zdecydowanych działań ZOMO i masowym aresztowaniom. Do północy zatrzymano 275 osób, a do końca 26 czerwca co najmniej 368 osób. Ostatnia informacja Prokuratury Wojewódzkiej z 28 lipca wymienia 645 zatrzymanych. Łączna liczba zatrzymanych w Ursusie wyniosła 194 osoby. W Płocku zatrzymano co najmniej 55 osób.

W kolejnych dniach strajki w Radomiu rozszerzyły się na kolejne zakłady. Podobnie było i w innych miastach. Brutalność milicji i ZOMO nie uciszyła, a rozjuszyła protestujących robotników. Według raportu sporządzonego przez MSW na potrzeby Biura Politycznego na terenie 12 województw zastrajkowało 112 zakładów, w strajkach uczestniczyło ponad 80 tysięcy osób (w tym 20 800 w Radomiu i 14 200 w Ursusie). 

Represje

Aresztowanych brutalnie bito, organizowano tzw. "ścieżki zdrowia". Polegały one na biciu pałkami milicyjnymi aresztanta biegnącego pomiędzy dwoma szeregami bijących. Czasami dla utrudnienia "skazańcowi" nakazywano rozwiązać sznurówki lub wręcz wiązano oba buty sznurówkami. Metoda ta została przez milicję przyjęta z regulaminu karnego XIX wiecznego carskiego wojska. Co ciekawe, w języku portugalskim (a dokładniej jego brazylijskiej odmianie) tortura ta nazywana jest "polskim korytarzem". 

W całym kraju narastała propaganda nazywająca uparcie protestującą ludność protestujących miast i robotników zakładów – chuliganami i wichrzycielami. Na wiecu poparcia dla działań rządu, znany pisarz i poeta, Stanisław Ryszard Dobrowolski powiedział znane słowa:

- O czym tu mówić? Powiedziałbym po prostu... Wstyd mi! Wstyd mi za tych z Radomia! Wstyd mi za tych pracowników zakładów Ursusa! Okazało się, że w naszym społeczeństwie są jeszcze kręgi ludzi, których przedstawiciele nie są gorsi ani lepsi od ciemnej, warcholskiej szlachty XVII i XVIII wieku! Nie zgodzimy się nigdy na to ażeby to, co z wielkim trudem jest wznoszone w naszym kraju, ażeby te podstawy naszego – każdego z nas z osobna – dobrobytu i siły naszej Ojczyzny były naruszane przez ludzi nieumiejących po prostu myśleć!

Konsekwencje

W konsekwencji rząd już w lipcu wprowadził pierwsze kartki na cukier, które nazwano bonami towarowymi. Jednocześnie w kolejnych miesiącach nastąpiła niezwykła aktywizacja środowisk opozycyjnych. Brutalność, z jaką potraktowano robotników walczących o zapewnienie bytu rodzinom oburzyła m.in. intelektualistów warszawskich, którzy założyli Komitet Obrony Robotników (23 września 1976 r.) oraz Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela. (w 1977 r.). Odbywały się zbiórki pieniędzy na żywność dla zwolnionych z fabryk pracowników oraz na pomoc prawną dla aresztowanych przed ich procesami. 

Specyficzna była forma ukarania podwarszawskiego Ursusa - w 1977 r. włączono go do Warszawy.

Rząd PRL wycofał się wkrótce z podwyżek wprowadzając rekompensaty proporcjonalne do wysokości płac, co dodatkowo napędziło inflację i przyspieszyło nadchodzące problemy gospodarcze.

Źródła:
- Wiesław M. Mizerski: Radomski Czerwiec 1976 – Doniesienie o przestępstwie Norbertinum 1991 r.;
- Dawid Morgan: Konflikt pamięci – Narracje Radomskiego Czerwca 1976, Warszawa 2004 r.;
- Paweł Sasanka: Czerwiec 1976. Geneza, przebieg, konsekwencje, Warszawa 2006 r.;
- Janusz Prokopiak: Radomski Czerwiec '76: Wspomnienia Partyjnego Sekretarza. Instytut Technologii Eksploatacji w Radomiu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / / 42. rocznica radomskiego Czerwca