Członkini RPP uważa, że Rada musi bardzo ostrożnie podchodzić do zmiany parametrów polityki monetarnej, ponieważ nie może dopuścić, żeby inflacja utrwaliła się na podwyższonym poziomie. Jej zdaniem przestrzeń na tego typu działania może pojawić się pod koniec bieżącego roku.
- Podtrzymuję stanowisko, że jeśli obniżki w ogóle miałyby się pojawić w 2025 r., to byłaby na to przestrzeń w dalszej perspektywie, dopiero pod koniec roku i mówimy tutaj o niewielkim stopniu łagodzenia polityki pieniężnej - stwierdziła Iwona Duda.
- Mamy zbyt dużo czynników niepewności, żeby w tej chwili odpowiedzialnie sygnalizować skalę i tempo potencjalnych obniżek stóp - dodała.
Iwona Duda podkreśla, że więcej informacji może napłynąć wraz z lipcową projekcją makroekonomiczną NBP.
- Szczególnie ważna przy marcowej projekcji NBP będzie weryfikacja ścieżki inflacji w średnim horyzoncie. (...) Patrzymy w tym względzie na spodziewane efekty wzrostu cen energii i gazu, podwyżki akcyzy czy wzrostu cen zaopatrywania w zimną wodę i usług kanalizacyjnych. Koszty eksploatacyjne rosną. Jednak to projekcja lipcowa, według mnie, może dostarczyć nam więcej informacji, istotnych w dyskusji na temat parametrów polityki pieniężnej. Wtedy powinniśmy mieć więcej danych na temat dynamiki wynagrodzeń, zwłaszcza zobaczymy, czy będzie ona spowalniać, tak jak tego oczekujemy, jak będzie wyglądał rynek pracy (...) - powiedziała.
