Czy można ściągnąć pracownika z urlopu

opublikowano: 05-08-2019, 22:00

Pracodawco, możesz przerwać podwładnemu wakacje, gdy to naprawdę niezbędne, ale nie nagabuj non stop, bo może cię to kosztować

Tylko nieprzewidziane okoliczności dają pracodawcy prawo wezwania pracownika do przerwania wakacji i stawienia się w pracy. Musi to być sytuacja nieznana w chwili, gdy ktoś rozpoczął urlop — a jego obecność w zakładzie jest niezbędna w związku z jej powstaniem.

Inspekcja pracy, kierowana przez Wiesława Łyszczka, Głównego
Inpspektora Pracy, nie otrzymuje od pracowników skarg dotyczących odwoływania
ich z urlopów czy przerywania im wypoczynku rozmowami służbowymi. Organ
przypomina jednak pracodawcom, że jeśli szef często dzwoni w tym czasie do
podwładnego lub pisze e-maile wymagające wykonania jakichś czynności
zawodowych, to uzasadnione będzie roszczenie o uznanie danego dnia za dzień
pracy, zapłatę pełnego wynagrodzenia i udzielenie wolnego dnia w innym
terminie.
Zobacz więcej

ROSZCZENIA ZA GORĄCĄ LINIĘ:

Inspekcja pracy, kierowana przez Wiesława Łyszczka, Głównego Inpspektora Pracy, nie otrzymuje od pracowników skarg dotyczących odwoływania ich z urlopów czy przerywania im wypoczynku rozmowami służbowymi. Organ przypomina jednak pracodawcom, że jeśli szef często dzwoni w tym czasie do podwładnego lub pisze e-maile wymagające wykonania jakichś czynności zawodowych, to uzasadnione będzie roszczenie o uznanie danego dnia za dzień pracy, zapłatę pełnego wynagrodzenia i udzielenie wolnego dnia w innym terminie. Fot. GK

— W praktyce najczęściej są to awarie, nieprzewidziane kontrole czy choroba zastępcy wypoczywającego pracownika. Przyczyna odwołania powinna być dopasowana do sytuacji konkretnego pracownika i firmy. Nie ma przy tym znaczenia, kiedy urlop został zaakceptowany i jak długo miał trwać — wyjaśnia adwokat Magdalena Sudoł, szef praktyki prawa pracy w Kancelarii Czublun Trębicki.

Można się nie zgodzić, ale…

Dodaje przy tym, że ocena potrzeby odwołania z urlopu należy do pracodawcy. Kodeks pracy nie nakazuje firmie informowania o przyczynach takiej decyzji. To oznacza, że nie ma obowiązku uzasadniania jej. Jednak dobrą praktyką jest — podkreśla adwokat — informowanie zainteresowanego o powodach skrócenia jego wakacji. W każdym razie pracownik ma obowiązek podporządkować się temu bez względu na własną opinię o zasadności przerwania mu odpoczynku. Magdalena Sudoł zwraca uwagę, że ewentualna odmowa zastosowania się do tego może być uznana za niewykonanie polecenia pracodawcy i stanowić podstawę do zdyscyplinowania pracownika, w tym np. tzw. dyscyplinarką.

— Odmowa stawienia się w pracy może skutkować rozwiązaniem łączącej go z pracodawcą umowy. A w takich sytuacjach osobie zwolnionej pozostaje jedynie sąd pracy — przyznaje Jacek Grzywa, radca prawny, kierownik działu prawnego Grupy Progres. Również według niego pracownik powinien wykonać polecenie powrotu do pracy niezależnie od tego, jak to ocenia i nawet gdy jest przekonany, że firma może sobie bez jego wsparcia poradzić. Ponieważ przepisy nie określają trybu zakwestionowania takiej decyzji pracodawcy, spory na tym tle ogniskują się wokół zarzutów dyskryminacji lub mobbingu, którego przejawem może być bezpodstawne odwołanie z urlopu — zwraca uwagę Magdalena Sudoł.

Jeśli na skutek odmowy powrotu do pracy nałożono karę porządkową lub rozwiązano umowę, zasadność i legalność decyzji pracodawcy oceni sąd pracy. Nie można wykluczyć również powództwa wytoczonego na podstawie prawa cywilnego, gdy pracownik wystąpi z żądaniem naprawienia szkody wyrządzonej w wyniku niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Pracodawca powinien pamiętać, że musi zwrócić pracownikowi koszty bezpośrednio związane z odwołaniem z urlopu. Obowiązek ten obejmuje wydatki, których pracownik nie poniósłby, gdyby nie przerwano mu wakacji.

— Może to mieć związek np. z wykupioną wcześniej wycieczką czy opłaceniem noclegów. Muszą to być koszty faktycznie poniesione i udokumentowane. Ponadto pracodawca ma obowiązek udzielenia pracownikowi dni wolnych w innym terminie — mówi Jacek Grzywa.

Magdalena Sudoł wskazuje, że najczęściej firmy zwracają koszty biletów podróży powrotnej pracownika i opłaty poniesione na niewykorzystaną część wypoczynku, o ile nie musiał ich oddać jego organizator.

Inny los dyrektora

— Odwołanie z urlopu jest możliwe tylko wtedy, gdy pracodawcy uda się skontaktować z potrzebną mu osobą. A to może nie być proste. Nie ma obowiązku informowania szefa o tym, gdzie ktoś odpoczywa, ani zostawiania prywatnych namiarów, takich jak np. adres e-mailowy czy numer telefonu. Taką konieczność mogą przewidywać jedynie przepisy zakładowe, np. układ zbiorowy lub regulamin pracy. Muszą w nim być wyraźnie wskazane grupy pracowników zobligowanych do stałego pozostawania w kontakcie telefonicznym ze swoim pracodawcą — zaznacza Jacek Grzywa.

Najczęściej — jak podkreśla radca — taki wymóg dotyczy osób zajmujących stanowiska wysokiego szczebla — dyrektorów, menedżerów, głównych księgowych lub osób odpowiadających za infrastrukturę w firmie, które potrafią usunąć określoną awarię. Również zdaniem Aleksandry Zagajewskiej, kierownika Centrum Poradnictwa Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), obowiązek pozostawania w trakcie urlopu wypoczynkowego w kontakcie telefonicznym z pracodawcą należy ograniczyć jedynie do tego rodzaju grupy pracowników.

— Nie ma przepisu prawa, który zobowiązywałby pracownika do zabierania ze sobą na urlop telefonu prywatnego czy służbowego — przyznaje Aleksandra Zagajewska.

Jej zdaniem takiej sytuacji nie można kwalifikować jako dyżur telefoniczny, o którym mowa w art. 151 5 par. 1 Kodeksu pracy, a podczas którego pracodawca może wymagać od pracownika pozostawania poza normalnymi godzinami pracy w gotowości do wykonywania zadań wynikających z umowy o pracę. W przepisach prawa pracy nie istnieje bowiem ani obowiązek pracy, ani bycia gotowym do niej w trakcie urlopu wypoczynkowego.

— Jeżeli pracodawca w sposób werbalny lub pozawerbalny, presją psychiczną zmusi pracownika do zabrania na urlop telefonu lub laptopa, to przypadek taki można traktować jako polecenie pełnienia dyżuru. W razie sporu na tym tle kwalifikacji dokona właściwy sąd pracy — wyjaśnia Aleksandra Zagajewska.

Szefie, to nie były wakacje

Przedstawicielka PIP mówi, że pracodawcy często próbują nakłonić pracowników do podania numeru telefonicznego, pod którym będą dostępni, i posiadania włączonego telefonu podczas wypoczynku. Jacek Grzywa podkreśla natomiast, że odwołanie z urlopu jest jedynym przypadkiem, w którym pracodawca może kontaktować się z wypoczywającym podwładnym. Jeśli go nagabuje w innych sprawach i poleca mu sprawdzać skrzynkę pocztową, powinien mieć świadomość, że pracownik uzna to jako świadczenie pracy, za które należy się odpowiednie wynagrodzenie i dodatkowe wolne od pracy.

— Faktycznie, pomijając przypadki dotyczące pracowników zajmujących wysokie stanowiska kierownicze i wysoko specjalizowane, jeżeli pracodawca kontaktuje się z pracownikiem w czasie urlopu i taka sytuacja ma miejsce kilkakrotnie, to rozmowy takie mogą zostać uznane za świadczenie pracy przez pracownika na rzecz pracodawcy. Zgodnie bowiem z art. 128 Kodeksu pracy czasem pracy jest czas, w którym pracownik pozostaje w dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy, a w omawianej sytuacji jest to miejsce wypoczynku. A zatem osoba, której szef często dzwoni w czasie urlopu lub pisze e-maile i w ich wyniku pracownik musi wykonywać pracę, może wystąpić z roszczeniem o uznanie danego dnia za dzień pracy, zapłaty pełnego wynagrodzenia i udzielenia wolnego dnia w innym terminie. W razie nieudzieleniazaległego urlopu pracodawca ma obowiązek prawny wypłacenia ekwiwalentu pieniężnego na moment ustania zatrudnienia, co wynika z art. 171 par. 1 kodeksu i co potwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 29 marca 2001 r. o sygnaturze akt I PKN 336/00 — wyjaśnia przedstawicielka inspekcji pracy.

Przypomina zarazem, że zgodnie z obowiązującymi przepisami pracodawca nie może wyciągać żadnych konsekwencji wobec pracowników, którzy podczas urlopu nie odbierają od niego telefonów. Pozbawienie ich np. premii z takiego powodu jest działaniem niegodnym z prawem.

Kto „pod telefonem”

Według inspekcji pracy obowiązek pozostawania na urlopie wypoczynkowym w kontakcie telefonicznym z pracodawcą należy ograniczyć jedynie do:

• osób zajmujących wysokie stanowiska kierownicze, którym literatura prawa pracy i orzecznictwo sądowe przypisują zwiększony obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy, • osób zajmujących stanowiska wysoko specjalistyczne, związane z dbałością o podstawową infrastrukturę firmy pracodawcy, bez których — w razie awarii — spółka nie może funkcjonować, czyli specjaliści, których nie są w stanie zastąpić inni pracownicy.

Takie sytuacje powinny mieć odzwierciedlenie w wewnętrznych źródłach prawa pracy w firmie pracodawcy, tj. układzie zbiorowym pracy lub regulaminie pracy, w których wyraźnie zobligowano konkretne osoby do pozostawania w kontakcie telefonicznym z pracodawcą.

Adres hotelu proszę…

W rozumieniu pojęcia pozostawania pracownika w czasie urlopu wypoczynkowego w kontakcie z pracodawcą nie mieszczą się informacje o adresie miejsca pobytu pracownika na urlopie lub obszarze czy rejonie jego pobytu. Według wyjaśnień Aleksandry Zagajewskiej z PIP polecenie podania takich informacji należy uznać za niedopuszczalne z powodu ingerencji w sferę prywatności i pozyskiwania informacji wykraczających poza zgodny z przepisami zakres danych osobowych o pracowniku, których domaganie się nie ma podstaw w przepisach. Pracodawca może przetwarzać dane osobowe pracownika ściśle określone w przepisach. Dane osobowe to wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby. Danymi są także informacje na temat miejsca przebywania pracownika podczas odpoczynku. Wprowadzenie do regulaminu wewnętrznego zapisu nakazującego zatrudnionym pozostawianie informacji o miejscu ich pobytu w czasie wolnym od pracy naruszałoby przepisy prawa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu