Tegoroczne Davos nie było kolejną odsłoną tej samej opowieści. Było jej zaprzeczeniem. Po raz pierwszy zabrakło Klausa Schwaba – architekta forum i ideologa „kapitalizmu interesariuszy”. Wraz z nim zniknęła cała warstwa retoryczna: opowieści o inkluzywności, odpowiedzialności i etycznym rozwoju. Zamiast tego pojawił się nagi język interesów, technologicznej dominacji i geopolitycznej siły.
Biznes przed ideologią
Jak w PB Out Of The Box podkreśla Magdalena Ziętek-Wielomska, Davos przestało być miejscem światopoglądowych debat. Stało się przestrzenią koordynacji globalnego kapitału – zwłaszcza wokół nowych technologii, ze sztuczną inteligencją na czele. To tam od 1971 r. zapadają decyzje, które później ubiera się w regulacje, strategie i narracje polityczne. Tak było i tym razem, tyle że odwrócono priorytety. Najpierw biznes, potem ideologia.
Polska jak dziecko we mgle
Dr Ziętek-Wielomska porusza także inne trudne tematy, jak gwałtownie rosnące nierówności majątkowe, rozpad dotychczasowego układu sił między USA, Europą i Chinami oraz pozycja Polski w nowym porządku. Diagnoza jest bezlitosna: Unia Europejska ugrzęzła w sporach o własną tożsamość, Stany Zjednoczone nie chcą pogodzić się z utratą międzynarodowej hegemonii, a centrum globalnej gry przesuwa się do Azji. Polska zaś – zamiast budować własną strategię – ciągle funkcjonuje w logice peryferyjnej i postkolonialnej, czekając na akceptację wielkich mocarstw.
Koniec globalistycznych złudzeń
To rozmowa o końcu epoki globalnych złudzeń i o świecie, w którym znów liczą się państwa zdolne kontrolować kapitał, technologie i infrastrukturę. Bez moralnych dekoracji. Bez fałszywego komfortu. Bez udawania, że Davos jest jeszcze tym, czym chciałoby się je widzieć.
