DM BOŚ: Lotos podgoni Orlen

W 2017 r. notowania gdańskiej rafinerii były wyraźnie mocniejsze niż płockiej. Zdaniem analityków DM BOŚ, w tym roku nic się nie zmieni.

Rok temu kapitalizacja Orlenu była ponad 5 razy wyższa niż Grupy Lotos, ale dzięki sporej różnicy w stopie zwrotu w 2017 r. (25 wobec 50 proc.) PKN wart jest już tylko nieco ponad 4 razy więcej niż gdańskirywal. Dystans jeszcze się zmniejszy, przekonują analitycy DM BOŚ, którzy uważają akcje Lotosu za mocno niedowartościowane.

Zobacz więcej

JUŻ NIEBAWEM: Na początku marca okaże się, jaką drugą marką będzie się posługiwać na rynku funduszy PKO TFI, którego prezesem jest Piotr Żochowski. Fot. Bloomberg

Gdyby oszacowana przez nich cena docelowa 80 zł została osiągnięta (a jednocześnie kurs Orlenu spadł do docelowych 100 zł), kapitalizacja drugiej z firm byłaby już tylko 3 razy wyższa od pierwszej. Co przemawia za takim scenariuszem? Łukasz Prokopiuk, autor raportu, uważa, że najważniejszym atutem Lotosu jest planowanainwestycja EFRA, która może się okazać punktem zwrotnym i zneutralizować oczekiwane przez analityka negatywne skutki normalizacji marż rafineryjnych. Ekspert DM BOŚ spodziewa się poprawy EBITDA według LIFO do ponad 3 mld zł w 2019 r.

„Odmiennie wyglądają oczekiwania dynamiki zysków dla PKN Orlen, gdzie brak podobnych projektów może doprowadzić do obniżenia EBITDA wg LIFO do 8,0-8,5 mld zł przy założeniu takich samych warunkówrafineryjnych” — dodaje analityk.

Łukasz Prokopiuk z optymizmem podchodzi do efektów modernizacji rafinerii w Lotosie i szacuje, że projekt doda 600 mln zł rocznie do wyniku, poczynając od czwartego kwartału 2018 r. „Po pierwsze, wyższa sprzedaż oleju napędowego powinna umożliwić realizację wyższej premii lądowej i osiągnięcie stosunkowo wysokich marż na sprzedaży oleju napędowego niż sprzedaży benzyny.

Po drugie, nowa struktura produktów powinna doskonale odpowiadać w nowej sytuacji w Europie od 2020 r., kiedy ciężki olej zostanie zakazany jako paliwo wykorzystywane w transporcie morskim (i prawdopodobnie zastąpione olejem napędowym). Wreszcie po trzecie uważamy, że po modernizacji wzrost cen ropy może okazać się niestraszny dla Rafinerii Gdańskiej. Reasumując, aktywa rafineryjne Lotosu wydają się być w lepszej pozycji niż te w posiadaniu PKN” — uważa Łukasz Prokopiuk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / DM BOŚ: Lotos podgoni Orlen