Do czego zobowiązuje pracodawcę PIT-2

opublikowano: 19-01-2023, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Część pracowników i zleceniobiorców nie zapłaci fiskusowi w ciągu roku nawet złotówki. O ile wskażą płatnikowi, z których ulg korzystają. Służy do tego PIT-2, obecnie bardzo rozbudowany.

Przeczytaj artykuł, a dowiesz się:

  • o co obecnie podatnik może wnioskować, składając płatnikowi PIT2,
  • jakie pułapki kryje ten formularz,
  • w jakim czasie przedsiębiorca musi zastosować się do wniosku pracownika bądź zleceniobiorcy.

Płatnik nie odpowiada za zaniżenie lub nieujawnienie czyjegoś dochodu do opodatkowania, jeżeli wynika to z rozliczeń zastosowanych zgodnie z wolą podatnika wyrażoną w określonym wniosku lub oświadczeniu. Ministerstwo Finansów (MF) przypomina o tym w objaśnieniach dotyczących takich dokumentów. Ich złożenie wpływa na wysokość zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT), obliczanych przez podmioty zobowiązane do odprowadzania tej daniny w imieniu osób przez nie zatrudnianych lub z którymi współpracują - bądź gdy muszą to robić z innych tytułów.

Wspomniane zwolnienie z odpowiedzialności wynika z art. 31a ust. 10 ustawy o PIT - wskazuje MF. Informuje ponadto, że w określonych sytuacjach płatnik może być zwolniony z poboru daniny w całości lub w części, ale o to podatnik powinien wystąpić do urzędu skarbowego. Zgodnie z art. 22 par. 2 Ordynacji podatkowej musi on uzasadnić, że zapłata podatku zagraża jego ważnym interesom, w szczególności jego egzystencji, albo uprawdopodobnić, że pobrany PIT będzie niewspółmiernie wysoki w stosunku do należnego za dany rok lub inny okres.

Księgowy zawrót głowy:
Księgowy zawrót głowy:
Po wprowadzeniu nowej wersji formularza PIT-2 firmowe działy płac powinny objaśnić zatrudnionym, jakie kryje on pułapki i jak należy go wypełnić. Według ekspertów istnieje ryzyko, że uprawnieni do różnych ulg po rocznym rozliczeniu podatku mogą fiskusowi sporo dopłacić.
Adobe Stock

– W objaśnieniach zabrakło omówienia zmiany w Ordynacji podatkowej, zgodnie z którą pracodawca za błędnie pobraną zaliczkę nie będzie już odpowiadał solidarnie z pracownikiem, o ile nie ponosi winy. Przedsiębiorcy chcieliby wiedzieć, o jakie przypadki chodzi i czy każde oświadczenie pracownika chroni pracodawcę przed taką odpowiedzialnością – zauważa Radosław Żuk, doradca podatkowy z Kancelarii Żuk Pośpiech.

Lista ulg i preferencji

Wnioski i oświadczenia składane płatnikom przez osoby w nich pracujące lub z nimi współpracujące mogą dotyczyć wielu różnych kwestii. Podatnicy mogą wnosić o: pomniejszanie zaliczek o 1/12 kwoty zmniejszającej podatek, stosowanie określonych kosztów uzyskania przychodów (np. podwyższonych z powodu dojazdów do pracy z innej miejscowości) lub nie (gdy np. wieloetatowiec może przekroczyć ich roczny limit). Mogą wnioskować także o stosowanie wyższej stawki PIT (jeśli po rocznym rozrachunku może czekać podatnika dopłata) albo o niepobieranie zaliczek, jeżeli przewidywane dochody zmieszczą się w kwocie wolnej od podatku, czyli 30 tys. zł. Pracownicy i zleceniobiorcy mogą ponadto oświadczać, że będą preferencyjnie opodatkowani jako małżonkowie lub osoby samotnie wychowujące dzieci, a także że korzystają ze zwolnienia z podatku, czyli z tzw. ulg PIT/0: na powrót, dla rodzin 4+, dla młodych (do 26 roku życia) oraz pracujących seniorów.

MF informuje, że dokumenty w tych sprawach można składać płatnikom w każdym momencie. Pracownik czy zleceniobiorca może też w dowolnej chwili wycofać lub zmienić uprzednio złożony dokument, co wymaga złożenia takiego samego jak wcześniej wniosku lub oświadczenia.

– Nie wystarczy wtedy tylko oznaczyć w druku rezygnację z jednej ulgi czy preferencji. Podatnik musi wypełnić cały formularz i działy kadrowo-płacowe będą zastanawiać się, co się zmieniło – zwraca uwagę Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy w firmie doradczej inFakt.

Chodzi przede wszystkim o formularz PIT-2, którego nowy wzór, opracowany przez MF na 2023 r., jest znacznie rozbudowany. Wcześniej dotyczył tylko kwoty wolnej, obecnie wszystkich uprawnień wpływających na bieżące rozliczenia podatku.

– PIT-2 zawiera teraz osiem nowych sekcji. Na dodatek podatnik może w nim wskazać, że np. chce korzystać z kwoty wolnej u trzech płatników, czyli ją podzielić. Może też wnieść o zmniejszenie podatku w jednym miejscu o 100 zł, 200 zł lub 300 zł miesięcznie. Jest to rozwiązanie dla wieloetatowców będących nie tylko na umowie o pracę. Kwota wolna i jej podział przysługuje też np. przy zleceniu i kontrakcie menedżerskim – wyjaśnia Piotr Juszczyk.

Zwraca przy tym uwagę, że w niektórych przypadkach wypełnienie określonych rubryk PIT-2 może skutkować sporą dopłatą podatku. Z objaśnień MF wynika np., że małżonkowie mogą w swoich odrębnych formularzach deklarować wspólne rozliczenia i zarazem korzystanie z kwoty wolnej współmałżonka. Piotr Juszczyk wylicza, że wtedy w trakcie roku z PIT będzie zwolnione dodatkowe 60 tys. zł ich dochodu, a to oznacza 7,2 tys. zł niedopłaty podatku w zeznaniu rocznym.

– Aby ustrzec przed takimi skutkami stosowania preferencji, należałoby ograniczyć zasady korzystania z nich w określonych sytuacjach – mówi doradca z inFaktu.

Decyzje w każdym czasie

Według Radosława Żuka wydanie objaśnień było konieczne, chociażby z uwagi na chaos z wdrażaniem Polskiego Ładu w 2022 r.

– Najpierw rozporządzenie nakazywało obliczać zaliczki pracownicze według przepisów nieistniejących, a potem ustawa, którą ostatecznie znowelizowano od lipca. W ciągu roku mieliśmy trzy systemy zaliczkowe – wspomina doradca.

Jednak jego zdaniem, a także Piotra Juszczyka, MF wydał objaśnienia zbyt późno.

– Wielu osobom opłacało się złożyć PIT-2 bądź powiadomić o przysługujących im preferencjach już w grudniu. Trzeba pamiętać, że pracodawca musi takie oświadczenia honorować od następnego miesiąca. Gdyby objaśnienia wydano kilka miesięcy wcześniej, płatnicy i podatnicy mogliby się lepiej przygotować do rozliczeń w 2023 r. – zauważa przedstawiciel Kancelarii Żuk Pośpiech.

MF wyjaśnia, że korzystanie z jego druków nie jest obowiązkowe. Podatnik może składać oświadczenia lub wnioski w sposób przyjęty u danego płatnika. Zaznacza natomiast, że dokumenty te powinny odnosić się osobno do każdego rodzaju źródła dochodów. Ma to określone konsekwencje, gdy ta sama firma jest dla danej osoby płatnikiem podatku od zarobków otrzymywanych z kilku tytułów. Mogą one być tam osiągane np. z etatu i zlecenia (a też na podstawie innych umów związanych z działalnością wykonywaną osobiście) oraz jako honoraria z praw majątkowych. Wówczas dla każdego z tych trzech źródeł dochodów należy złożyć odrębne pismo.

– To kontrowersyjne rozwiązanie. Poza tym w druku PIT-2 próżno szukać oznaczenia źródła, którego ma on dotyczyć. MF proponuje, żeby podatnik sam je określił i w polu przeznaczonym na wpisanie danych pracodawcy dopisał np.: „umowa o pracę” – podkreśla doradca z inFaktu.

Formularze powinny być czytelne – dodaje – i łatwe do wypełnienia. Obecne zawierają pułapki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane