Inwestor Wojtek: bitcoin znajdzie zastosowanie? Tak uważa Larry Fink

Inwestor Wojtek
opublikowano: 2025-12-08 08:37

Gdy rok zbliża się do końca, na Wall Street coraz częściej słychać rozważania o nadchodzącym roku i o tym, czy trendy, które ukształtowały rynki finansowe w ostatnim czasie, będą kotynuowane.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Larry Fink

Fundusze zarządzającą majątkiem państwowym kupują taniającego bitcoina – ujawnił w tym tygodniu na forum ekonomicznym „New York Times” Larry Fink, szef BlackRocka.

„Widzimy coraz więcej poważnych, długoterminowych inwestorów inwestujących w bitcoina – powiedział L. Fink. – Mogę zapewnić, że chodzi o niejeden fundusz majątku państwowego. Stopniowo uzupełniali swoje pozycje przy 100 i 120 tys. USD. Wiem, że więcej kupowali przy 80 tys. USD".

„Budują długoterminowe pozycje, a jeśli trzymasz bitcoina przez wiele lat, to nie jest spekulacja, trzymasz go z jakimś celem” – uważa prezes.

Według niego, największa kryptowaluta jest postrzegana jako środek ubezpieczenia przed rosnącym długiem rządowym i inflacją.

„Wierzę, że istnieje olbrzymi, duży scenariusz jej zastosowania” – powiedział.

BlackRock jest jedną z pierwszych instytucji na Wall Street, która zapewniła swoim klientom dostęp do aktywów kryptowalutowych.

Michael Burry

Michael Burry, szef zlikwidowanego funduszu hedgingowego Scion Asset Management, ostatnio zaczął zaskakująco obficie dzielić się swoimi spostrzeżeniami.

Tym razem – o akcjach Tesli i Palantira.

„Tesla rozwadnia akcje swoich akcjonariuszy o około 3,6 proc. rocznie i nie organizuje skupów własnych akcji – stwierdził. – W obliczu wiadomości o pakiecie wynagrodzeń Elona Muska o wartości 1 mld USD rozwadnianie na pewno będzie kontynuowane. Kapitalizacja rynkowa Tesli jest dzisiaj absurdalnie przeszacowana i taka była przez długi czas”.

Palantir rozwadnia kapitał akcjonariuszy o 4,6 proc. pomimo prowadzonych skupów własnych akcji.

„Palantir nie generuje zysku po skorygowaniu wyników o wynagrodzenia wypłacane w akcjach” – konkluduje M. Burry.

BlackRock

Helen Jewell, dyrektor inwestycyjna BlackRocka w regionie EMEA, jest optymistycznie nastawiona do akcji związanych ze sztuczną inteligencją.

„Czy oczekuję kontynuacji trendu wzrostowego akcji związanych z rozwojem AI? Tak, to są niewiarygodne nakłady kapitałowe, które ponoszą firmy z niewiarygodną ilością gotówki” – powiedziała H. Jewell agencji Reuters.

Jednak to nie oznacza, że podróż będzie pozbawiona zakłóceń.

„Czy uważam, że prawdopodobnie będą po drodze wstrząsy? Również tak” – dodała H. Jewell.

Fundusze hedgingowe wykorzystały niemal rekordową wielkość dźwigni finansowej, co oznacza, że w obliczu spadku cen akcji mogą być zmuszone do nagłej likwidacji dużej ilości pozycji.

Stwierdziła również, że zwiększa udział akcji europejskich firm energetycznych i infrastruktury elektrycznej w zarządzanych portfelach – takich jak Siemens Energy.

Bank of America

„Czy jest teraz rok 2000? Czy jesteśmy w bańce? Nie – powiedziała Savita Subramanian, szefowa strategii akcji amerykańskich w Bank of America – Czy AI będzie nadal cieszyć się nieskrępowanym przywództwem? Również nie”.

Nakłady kapitałowe firm budujących centra danych wzrosły do 60 proc. przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej, w porównaniu do 30 proc. dekadę temu. Jednak w erze dotcomów wskaźnik ten osiągnął 140 proc.

Przyznała, że nadmierne wyceny i koncentracja rynku rymują się z rokiem 2000. Przypomniała jednak o kilku różnicach.

Alokacje funduszy w akcjach są znacznie niższe niż w erze dotcomów, wzrost wycen był spowodowany rosnącymi zyskami, IPO są mniejsze, a spekulacje akcjami nierentownych firm nie są tak szalone, jak pod koniec ubiegłego wieku.

Określa ona obecną sytuację nie jako bańkę, ale jako „kieszeń powietrzną”, w której nakłady kapitałowe są szybsze niż wzrost przychodów.

Według banku, S&P 500 powinien zakończyć grudzień przyszłego roku na poziomie 7 100 pkt., czyli 3 proc. powyżej poziomu otwarcia handlu w piątek.

JPMorgan

„Wchodzimy w 2026 r. z niezmieniającą się i tylko umacniającą się pozytywną perspektywą dla europejskich banków – twierdzą analitycy JPMorgan Chase.

Pozwala na to lepsza sytuacja gospodarcza, stabilne stopy procentowe, stabilna inflacja i wskaźniki bezrobocia. Wzrost zysków i skup własnych akcji również stanowią podstawę do pozytywnej prognozy.

Akcje europejskich banków celują w zakończenie wzrostem trzynastego z rzędu kwartału, a w tym roku są najlepszym segmentem rynku akcji.

Indeks Stoxx 600 Banks wzrósł w tym roku o około 55 proc., w porównaniu do 13-procentowego wzrostu ogólnego indeksu.

Mimo to, akcje banków wciąż są notowane z 33-procentowym dyskontem w porównaniu do innych sektorów gospodarki, a silna pozycja kapitałowa pozwala oczekiwać 6-procentowego rocznego wzrostu w latach 2025-27.