Dobra inwestycja na złotą bessę

MWIE, BLOOMBERG, JAG
opublikowano: 23-04-2013, 00:00

Przecena złota to oznaka, że zmienia się lokomotywa globalnego wzrostu — uważają analitycy Bank of America.

Złoto zyskiwało na wartości 12 lat z rzędu, by od początku tego roku stracić 15 proc. To może ostatecznie przypieczętować koniec okresu, w którym zwyżki na światowych rynkach napędzały Chiny, rynki wschodzące i surowce — twierdzą stratedzy Bank of America Merrill Lynch. Jak zwracają uwagę specjaliści instytucji, szczyt cen złota z 1980 r. poprzedził o kilka kwartałów szczyt inflacji, górkę notowań ropy naftowej oraz koniec bessy na rynkach obligacji. „Spadki cen złota sprzed trzech dekad zapowiedziały okres wielkiego wyhamowania inflacji w latach 80. i 90. Można dyskutować, co szczyt cen złota oznacza tym razem, jednak we wszystkich przypadkach powinno to być pozytywne dla amerykańskiego dolara” — napisali w raporcie stratedzy BofA Merrill Lynch. Jak wynika z raportu, dziewięciu dotychczasowym załamaniomna rynku złota towarzyszyło obniżenie rentowności amerykańskich obligacji [co oznacza hossę na tym rynku — red.] oraz wzmocnienie dolara. Wiązały się z nimi także wyższe stopy zwrotu z akcji amerykańskich, japońskich i tych zaliczających się do sektorów defensywnych, na tle zysków z akcji z rynków wschodzących, europejskich oraz z branż związanych z surowcami. „Wyłączając amerykański i japoński rynek akcji światowe indeksy są w tym roku na minusie. Dobrą wiadomością dla inwestorów jest jednak to, że sytuację na rynkach ustabilizuje tańsza ropa, tak jak to miało miejsce w dwóch ostatnich latach” — napisali w raporcie specjaliści BofA Merrill Lynch.

FUNDUSZE

Jak zarabiać w Japonii i USA

Krajowy inwestor ma do wyboru kilkanaście funduszy akcji amerykańskich i japońskich. Tego rodzaju produkty znajdziemy w ofercie największych polskich TFI, jak Pioneer Pekao, ING i PKO, a także u globalnych gigantów, m.in. Franklin Templeton, Fidelity, BlackRock czy Schroders. Fundusze te różnią się polityką inwestycyjną. Niektóre inwestują w segmencie małych i średnich firm, część wybiera akcje dużych przedsiębiorstw, a jeszcze inne lokują aktywa w walory spółek dywidendowych. Od początku roku średni zysk w grupie produktów akcji japońskich wynosi 16,9 proc. Najlepiej wypadł BlackRock Japan Small & MidCap Opportunities, który po przeliczeniu na złote zyskał ponad 27 proc. Polski odpowiednik — ING Japonia, zarobił w tym czasie niewiele mniej, bo 26 proc. Z grupy funduszy akcji amerykańskich na wyróżnienie zasługuje Raiffeisen-US-Akcje, który powiększył portfele o 14,4 proc. Aby zainwestować za pośrednictwem polskich funduszy, wystarczy 100 zł. W przypadku zagranicznych TFI minimalny próg wejścia wynosi od 1 do nawet 5 tys. USD lub EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MWIE, BLOOMBERG, JAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu