Dolar zyskuje, ale…

Marek Rogalski
opublikowano: 2014-05-28 16:59

Szukając powodów do umocnienia się dolara wobec większości głównych walut na przestrzeni ostatnich dwóch godzin warto zerknąć na zachowanie się rentowności amerykańskich obligacji rządowych, które idą dzisiaj mocno w dół, po tym jak wczoraj ostatecznie nie udało się sforsować kluczowych poziomów oporu.

W efekcie nie jest zaskoczeniem fakt, że USD/JPY idzie dzisiaj w dół, po tym jak wczoraj nie udało się wyraźnie wyjść ponad opór 102,00-102,10. Tutaj kluczowy rejon wsparcia to strefa 101,20-101,50.

Z kolei dolar zyskuje dzisiaj w relacji do euro (EUR/USD łamie barierę 1,36) – teoretycznie motorem do spadków euro są obawy związane z przyszłotygodniowym posunięciem ECB, ale ten motyw jest powtarzany przez rynek już od dłuższego czasu, ale i także funta (GBP/USD jest bliski złamania bariery 1,67 – czy inwestorzy naprawdę boją się referendum w Szkocji?), ale i także takich walut jak AUD, czy NZD, co akurat wynika z lokalnej słabości tamtejszych gospodarek.

Na wykresie EUR/USD widać, że strona podażowa na euro jest dość konsekwentna w swoich działaniach. Złamanie budowanego od kilku dni wsparcia na 1,3612 jest ewidentne. W efekcie coraz bardziej realny staje się scenariusz testowania minimów z lutego b.r. (1,3476) jeszcze przed decyzją ECB, którą poznamy dokładnie za tydzień. Poniższy wykres tygodniowy nie wyklucza nawet sytuacji, w której w czerwcu może dojść do naruszenia  w/w wsparcia i zejścia w okolice 1,3430, które wyznacza linia trendu wzrostowego oparta o dołki z lipca 2012 r. i czerwca 2013 r.

W krótkim terminie ewentualna próba odbicia w górę może zatrzymać się już w okolicach wspomnianych 1,3612, a ważne wsparcia można ulokować przy 1,3560-70.

Możesz zainteresować się również: