Dostawy gazu do Polski aktualnie bez zakłóceń

PAP
23-06-2010, 20:37

Dostawy gazu dla firm i klientów indywidualnych są realizowane bez zakłóceń - poinformowały PGNiG i Gaz-System. W  godzinach popołudniowych w środę odnotowano spadki ciśnienia na punkcie Wysokoje na granicy polsko-białoruskiej, po godz. 17 ciśnienie powróciło do normy.

Gaz-System i PGNiG poinformowały w środę po południu w komunikacie, że w ciągu obecnej doby przez punkt Wysokoje zostaną odebrane takie ilości gazu ziemnego, jakie zamówiło PGNiG SA.

Z komunikatu wynika, że po południu nastąpiły spadki ciśnienia w punkcie Wysokoje na granicy polsko-białoruskiej, po godz. 17 ciśnienie wróciło do normy.

"Sytuacja ta nie miała żadnego wpływu na dostawy gazu dla klientów indywidualnych i przemysłowych w Polsce, którym gaz ziemny dostarczany jest zgodnie z zapotrzebowaniem. Aby jednak zabezpieczyć płynność dostaw, PGNiG prewencyjnie podjęło działania, które umożliwią w razie potrzeby zwiększenie odbioru gazu przez punkt Drozdowicze na granicy polsko-ukraińskiej. Pozwoli to na utrzymanie zaplanowanego poziomu dostaw gazu z kierunku wschodniego" - poinformowano.

W środę wicepremier Białorusi Uładzimir Siemaszko poinformował, że Białoruś oddała Rosji 187 mln USD długu za gaz. Oznajmił, że Mińsk całkowicie spłacił dług i jeśli do czwartku rano Rosja nie zapłaci za tranzyt, Białoruś wstrzyma przesył ropy i gazu przez swoje terytorium.

Na razie Gazprom nie potwierdza otrzymania od Białorusi opłaty za gaz - powiedział w środę wieczorem rzecznik rosyjskiego koncernu Siergiej Kuprijanow.

Gazprom ograniczył w środę rano dostawy gazu dla Białorusi o 60 proc. w stosunku do normalnego przepływu. Wcześniej ograniczył dostawy w poniedziałek o 15 proc. i we wtorek o kolejne 15 proc. Rosyjski gigant chce w ten sposób zmusić Białoruś, by zapłaciła za dostawy realizowane od początku roku. Rosjanie szacują dług na 192 mln dolarów.

W konsekwencji prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka polecił we wtorek rządowi wstrzymać tranzyt rosyjskiego gazu przez terytorium Białorusi do krajów UE, dopóki Gazprom nie zapłaci swego zadłużenia za tranzyt, które Łukaszenka szacuje na 260 mln dolarów.

Komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger zaapelował w środę do obu stron konfliktu o jego rozwiązanie. Powiedział, że Europa nie może być zakładnikiem rosyjsko-białoruskiego sporu gazowego. Komisja Europejska pozostaje w kontakcie z trzema krajami, które mogą być dotknięte białorusko-rosyjskim sporem: Litwą, Polską i Niemcami.(

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Energetyka / Dostawy gazu do Polski aktualnie bez zakłóceń