Drogi długi weekend

Joanna Inorowicz
opublikowano: 2006-04-24 00:00

Nie wszyscy pracodawcy wiedzą, że w zamian za wolne 1 i 3 maja mogą zobowiązać pracowników do odpracowania jednego z tych dni.

Z tak zwanego długiego weekendu, który przy dobrej organizacji może w tym roku trwać nawet pięć dni, cieszą się głównie pracownicy.

— Nasi nie muszą przychodzić do pracy 2 maja. Firma pójdzie na urlop. Właściciele zrobili za to ukłon w stronę zatrudnionych i nie musimy pracować w sobotę 29 kwietnia. Sporo osób stara się także wydłużyć wolne, biorąc urlop po i przed długim weekendem. Dotyczy to zwłaszcza pracowników umysłowych — o urlop ubiega się około połowa z nich. Ja też się zastanawiam nad takim rozwiązaniem — mówi Marek Łaskowski, dyrektor zarządzający w firmie Laboratorium Kosmetyczne Joanna.

Inaczej jest w firmie Podkowa, produkującej i montującej światła drogowe.

— Czynimy starania, by 2 maja nasi pracownicy nie musieli przychodzić do firmy. Wszyscy jednak będziemy musieli zjawić się tutaj w sobotę 29 kwietnia. To pewien kompromis, bo pracujemy tylko w sezonie, który przypada właśnie teraz. Aktualnie prowadzimy dwie wielkie inwestycje. Nasi pracownicy mają za to więcej czasu poza sezonem — w zimie — informuje Franciszek Perkowski, prezes Podkowy.

Dla wielu pracodawców to jednak problem — w pierwszym tygodniu maja ich pracownicy mogą się pojawić w firmie najwyżej trzy razy. Nie wszyscy szefowie wiedzą, że zgodnie z kodeksem pracy mogą od zatrudnionych żądać odpracowania jednego z majowych świąt — na przykład w którąś z wolnych sobót.

— Jeszcze nie załatwiliśmy problemu długiego weekendu. Być może pracownicy nie będą musieli odpracowywać jednego święta w którąś sobotę, choć to mało prawdopodobne — informuje Grażyna Roszak z działu kadr w RBB-Stal, firmy zajmującej się obróbką stali.

Do pracy w sobotę

Zarówno poniedziałek (1 maja), jak i środa (3 maja) są dniami ustawowo wolnymi od pracy. Pracodawca musi to uszanować i nie może zmuszać zatrudnionych do przyjścia wtedy do firmy. Praca w te dni jest dopuszczalna tylko w wyjątkowych sytuacjach, na przykład w razie prowadzenia akcji ratowniczej, w transporcie, placówkach handlowych, hotelach czy szpitalach (patrz ramka). Ponieważ jednak oba majowe święta przypadają w tym samym tygodniu, to jest w okresie kolejnych siedmiu dni od poniedziałku do niedzieli, pracodawca może zadecydować o odpracowaniu jednego z nich w innym dniu wolnym, czyli na przykład właśnie w sobotę.

— Jeżeli pracodawca, który jest podmiotem prywatnym, uzna, że jego pracownicy powinni odpracować wolne za 1 lub 3 maja, będzie to dla nich obowiązkowe. Oczywiście może zrezygnować z konieczności odpracowywania dnia wolnego — jest to tylko jego wola. Jeżeli jednak tak postąpi, nie będzie mógł w związku z tym obniżyć pracownikom wynagrodzenia — mówi Sylwia Puzynowska-Sech, radca prawny z kancelarii Baker & McKenzie Gruszczyński i Wspólnicy.

Odpracują jeden

O konieczności odpracowania jednego dnia wiedzą w firmie Promotech (producent frezarek, wiertarek, wkrętarek), mają jednak wątpliwości.

— Tak, będziemy jeden dzień musieli odpracować. Zaplanowaliśmy to na 13 maja. Ale pracownikom się to nie podoba. Do niedawna było tak, że święto to święto i do pracy nikt nie przychodzi. Raz zyskiwała firma, gdy święto wypadało w niedzielę, a raz pracownicy, gdy był to inny dzień tygodnia. Dziś interpretacja przepisów jest sprzeczna. Jeden mówi, że święto to dzień całkowicie wolny od pracy, inny, że trzeba go odpracować — zaznacza Małgorzata Jaromska, kierownik działu kadr i wynagrodzeń Promotechu.

Zgodnie z art. 130 § 2 kodeksu pracy, każde święto, które przypada w innym dniu niż niedziela, obniża wymiar czasu pracy o osiem godzin, czyli zamiast 40 godzin w danym tygodniu pracownicy przepracują tylko 32 godziny. Ale jak jest, jeśli — jak na początku tegorocznego maja — w tygodniu wypadają dwa święta?

— Jeżeli w danym tygodniu, obejmującym siedem dni od poniedziałku do niedzieli, wystąpią dwa święta, obniżenie wymiaru czasu pracy o osiem godzin nastąpi tylko z tytułu jednego z tych świąt, w tym przypadku albo za 1, albo za 3 maja — wyjaśnia Sylwia Puzynowska-Sech.

W takiej sytuacji, chociaż pracownicy nie przyjdą do pracy również w drugim dniu świątecznym, nie zostanie on im odliczony z ogólnego wymiaru czasu pracy. Aby jednak pracodawca na świętach nie stracił — bo przecież płaci za dzień, kiedy nikt nie pracuje — może nałożyć na zatrudnionych obowiązek odpracowania go w innym dniu rozkładowo wolnym — aż do końca okresu rozliczeniowego.

— Już na początku roku dowiedzieliśmy się o tym przepisie właśnie z „Pulsu Biznesu”. Dzięki temu zaplanowaliśmy kalendarz pracy tak, że już wszyscy nasi pracownicy zdążyli długi weekend odpracować — informuje Izabela Przybyłek z firmy Profi, producenta pasztetów drobiowych.

A co z tymi, którzy nie chcą pracować w wyznaczoną sobotę? Po prostu muszą wziąć na ten dzień urlop.

Możesz zainteresować się również: