Drogo. Na szczęście wirtualnie

Katarzyna Kapczyńska
04-01-2007, 00:00

Resort transportu określił maksymalne stawki opłat za przejazd państwowymi drogami, na których i tak nie ma bramek. Byłoby drogo.

Ministerstwo Transportu określiło maksymalne stawki opłat, jakie może pobierać Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad za przejazd zbudowanymi przez nią autostradami. Stawki są jednak wirtualne, bo żadna z państwowych autostrad nie jest jeszcze przystosowana do eksploatacji. Brak okołoautostradowego zaplecza i punktów poboru opłat zwyczajnie uniemożliwia płacenie przez kierowców myta. Po co więc ustalać stawki? Taki obowiązek wynika z autostradowych ustaw.

Warto zresztą podkreślić, że w tym roku ministerstwo planowało uruchomienie opłat na trasach A4 Katowice — Wrocław i A2 Konin — Stryków. Plan wydaje się mało realny, bo na razie nie wiadomo nawet, kto zajmie się przystosowaniem tras do eksploatacji.

Maksymalne stawki są jednak ustalone. Resort przewiduje, że kierowcy samochodów osobowych zapłacą za przejazd 1 km autostrady maksymalnie 23 gr, kierowcy ciężarówek — 34-78 gr.

— Faktycznie pobierane opłaty powinny być niższe — mówi Teresa Jakutowicz, rzecznik Ministerstwa Transportu.

W marcu ubiegłego roku Jerzy Polaczek, minister transportu, szacował, że kierowcy aut osobowych powinni płacić za przejazd 100 km autostrady około 10 zł, czyli około 10 gr za 1 km. Po co więc ustalać ponad dwa razy wyższe stawki maksymalne?

Co ciekawe, są one porównywalne z tymi, które pobierają prywatni koncesjonariusze. Autostrada Wielkopolska, która otrzymała koncesję na odcinek A2 Nowy Tomyśl — Konin pobiera 33 zł za przejazd trasą liczącą 135,7 km, co daje 24 gr za 1 km. Stalexport Autostrada Małopolska na 61-kilometrowej trasie z Krakowa do Katowic pobiera od kierowców aut osobowych 13 zł, czyli 21 gr za 1 km.

Kierowcy ciężarówek na trasie Nowy Tomyśl — Konin powinni płacić za przejazd od 0,59 zł do 1,39 zł za 1 km, a na trasie Kraków — Katowice 40,9 gr. Jednak ci, którzy kupują winiety, mogą po autostradach poruszać się bezpłatnie, ponieważ firmy otrzymują płatności ze środków winietowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Drogo. Na szczęście wirtualnie