Czytasz dzięki

e-platformy: każdemu według potrzeb

opublikowano: 24-06-2020, 22:00

SaaS, open-source albo produkt skrojony na miarę… Nie istnieje jedyne słuszne rozwiązanie. Nawet supermodel, przy małej skali biznesu, dla dużego sklepu może okazać się nieefektywny.

W 1909 r. Henry Ford, pionier masowej produkcji, powiedział, że klienci mogą kupić samochód dowolnego koloru, pod warunkiem, że będzie czarny. Dziś oczekujemy dużo większego wyboru, więc z fabryk motoryzacyjnych wyjeżdżają konfigurowane auta. Co więcej, potentaci motobranży kuszą kierowców udziałem w projektowaniu i montażu pojazdu — Kowalski sam decyduje, jaki znajdzie się w jego wozie silnik, układ hamulcowy lub rodzaj tapicerki. Czy w branży oprogramowania dla sklepów internetowych różnorodność oferty jest równie duża?

Do czterech razy sztuka

Abstrahując od konkretnych marek softu i dostępnych w nim funkcjonalności, na rynku dostępne są cztery typy platform e-commerce:

— SaaS (software as a service),

— open-source,

— oparte na licencji,

— dedykowane.

Każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety, a poza tym dla niektórych działalności jest odpowiednie, a dla innych nie. Jak mawiają Amerykanie, okrągłe otwory zatyka się okrągłymi kołkami, a kwadratowe kwadratowymi.

Michał Szklarski, dyrektor ds. rozwoju biznesu i innowacji w firmie e-point, nie ma wątpliwości: wybór platformy będzie wpływał na rozbudowę kanału e-commerce. To użyty software ma zautomatyzować najważniejsze procesy handlu elektronicznego, jak przetwarzanie zamówień, produktów, promocji, danych użytkowników, płatności i dostaw — zaznacza ekspert.

— Czy postawić na gotowy, masowo hostowany sklep, czy na elastyczne oprogramowanie e-commerce? Decyzję należy uzależnić od skali i potrzeb biznesu, zwłaszcza tych dotyczących kosztów utrzymania systemu, czasu jego wdrożenia, złożoności asortymentu i integracji z innymi systemami. Nie mniej ważne są: dizajn, logistyka, metody płatności, a także wielokanałowość sprzedaży i ekspansja na inne rynki. Kiedy już określimy swoje oczekiwania i możliwości budżetowe, właściwe rozwiązanie pojawi się samo, niczym królik z kapelusza — tłumaczy Michał Szklarski.

Trudny wybór

Platformy SaaS, oferowane przez takich dostawców jak Sky-Shop, Zentoshop.pl, Shopify, Shoper, Codarius i IAI-Shop, są rozwiązaniem chmurowym. Dzięki nim detalista nie musi inwestować w serwery i ich utrzymanie. Korzystanie z tych narzędzi wymaga tylko płacenia okresowego abonamentu. Najtańsze wersje kosztują miesięcznie około 50 zł, najdroższe, dla dużych, poważnych sprzedawców — nawet 10 tys. zł. Uruchomienie prostego oprogramowania jest niemal natychmiastowe, więc szybko można rozpocząć sprzedaż w sieci. Platformy open source dzielą nie na dwie kategorie. Pierwszą stanowią systemy do sprzedawania produktów, drugą — CMS-y, które służyły do zarządzania treścią, lecz zostały przysposobione do prowadzenia sklepów internetowych. Najpopularniejsze narzędzia tego rodzaju to Magento, Prestashop, Virtuemart i Woocommerce. Ich użytkownicy mają pełny dostęp do kodu źródłowego, który umożliwia wprowadzanie technicznych zmian i nowych funkcji widocznych w sklepie. Mogą przebierać w ogromnej liczbie modułów do każdego typu płatności, sposobu dostawy i narzędzi wspierających sprzedaż oraz samodzielnie je instalować.

25082f04-4285-11ea-b77f-2e728ce88125
Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Do tuzów cyfrowego handlu adresowane są platformy oparte na licencji największych marek technologicznych świata: Magento Commerce, Hybris i SAP. Koszty ich instalacji i utrzymania wynoszą od 75 do kilkuset tysięcy złotych rocznie, nie licząc dodatkowych opłat za usługi wdrożeniowe. Dla małych sprzedawców są to tak astronomiczne kwoty, że w ogóle nie warto im o tych systemach wspominać.

Platformy dedykowane są tworzone specjalnie na potrzeby zamawiającego lub oparte na gotowych rozwiązaniach bazowych, które w bardzo dużym stopniu modyfikuje

się pod konkretne potrzeby. Klient może mieć wpływ na wszystkie elementy i aspekty skrojonego na miarę systemu, począwszy od zastosowanej technologii, a skończywszy na procesach przepływu danych, jakie zostaną wszyte w to rozwiązanie.

Przemyśl to sobie dokładnie

Podsumowując: przy wyborze oprogramowania trzeba najpierw określić swoje podstawowe wymagania. Pomocna może się okazać ściąga z pytaniami:

— Jak będziemy korzystać z panelu administracyjnego?

— Czy mamy bardzo dużo produktów, które będziemy chcieli edytować jednocześnie?

— Jakich potrzebujemy opcji edycji, rabatów i promocji, aby swoją ofertę zaprezentować w sposób zgodny z modelem biznesowym?

— Czy produkty, które chcemy sprzedawać, są w jakiś sposób nietypowe (np. konfigurowalne)?

— Czy potrzebne są nam integracje (np. z wybranym systemem księgowym)?

— W jaki sposób i przy pomocy jakiego spedytora będziemy wysyłali przesyłki oraz jak chcemy obsługiwać płatności?

Z zebranych wymagań wyłoni się odpowiedź na nadrzędne dla nas pytanie: jaka dostępna na rynku platforma najlepiej spełnia nasze oczekiwania i czy można z niej korzystać bez kosztownych i czasochłonnych modyfikacji.

Platformy do wyboru

Dwie najbardziej popularne platformy w Polsce to PrestaShop i WooCommerce. Według badań przeprowadzonych przez cyberfolks.pl woocommerce cieszy się nieco większą popularnością, ale to sklepy na PrestaShop są bardziej rozbudowane. Na blogu cyberfolks.pl znajdziesz porównanie tych platform, które pozwoli ci łatwiej dokonać wyboru, jeśli myślisz o sklepie opartym na open-source.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane