Eksporterzy stawiają na elektronikę, IT, kauczuk i olej palmowy

Materiał partnera
26-10-2015, 22:00

W ubiegłym roku wymiana handlowa między Polską a Malezją wyniosła 1,19 mld USD.

Malezja eksportuje produkty i usługi do ponad 200 krajów. Najsilniejszym jej partnerem w regionie CEE jest Polska, zarówno pod względem eksportu, jak i importu. Według GUS, w ostatnich latach skala obrotów malezyjskich eksporterów wzrosła z 661,7 mln USD w 2013 r. do 981,2 mln USD w 2014 r. Jak zapewniają przedstawiciele rządowej instytucji MATRADE, wspierającej globalny eksport malezyjskich spółek, ubiegły rok okazał się przełomem w historii malezyjskiego eksportu do Polski. A rok bieżący prawdopodobnie zamknie się podobnym wynikiem — w I połowie 2015 r. obroty malezyjskich dostawców w Polsce wyniosły 329 mln USD. Jak podaje EUROSTAT, polski eksport do Malezji zanotował w 2014 r. obroty rzędu 188 mln USD, a w pierwszej połowie 2015 r. — 102 mln USD.

Największymi obrotami w malezyjskim eksporcie może się pochwalić branża elektryczna i elektroniczna. Sukcesy odnoszą także ICT i oczywiście dostawcy kauczuku i wyrobów kauczukowych oraz oleju palmowego. Polacy eksportują do Malezji sprzęt AGD, maszyny i specjalistyczny sprzęt naukowy. Jak zapewniają przedstawiciele MATRADE, chętnie zawierane są również polsko- -malezyjskie mariaże w branży kosmetycznej.

Z malezyjskim rynkiem kooperuje m.in. duża polska firma kosmetyczna Farmona. Natomiast, Betasoap, drugi co do wielkości producent mydła w kostkach w Europie, już od ponad 20 lat zaopatruje się w Malezji w surowce do produkcji mydła. Bogusław Hass, współwłaściciel i dyrektor generalny Betasoap, zapewnia, że Malezja to kraj przyjazny turystom i przedsiębiorcom, którzy nie muszą się lękać o bezpieczeństwo.

— To także doskonałe miejsce dla ekspansji do sąsiednich krajów — Wietnamu, Laosu, Kambodży, Indonezji czy Tajlandii, a także do Chin. Można tu też pozyskać ciekawe kontakty w krajach Zatoki Perskiej, gdyż Malezja jako kraj muzułmański prowadzi ożywione relacje z tymi państwami — tłumaczy Bogusław Hass. Grupa OneMed, skoncentrowana na dostarczaniu rozwiązań dla branży medycznej, z Malezji importuje głównie wyroby z lateksu, np. rękawice diagnostyczne.

— Wytwórcy z Malezji, z którymi współpracujemy, nie mają problemów ze spełnieniem kryteriów CSR. Ponadto wysoka i powtarzalna jakość dostaw, strategiczne myślenie i planowanie, a także profesjonalna obsługa klienta czynią Malezję odpowiedzialnym biznesowo i społecznie partnerem w interesach — opowiada Maciej Machowski, dyrektor generalny OneMed Polska. — To dobry kierunek dla polskiego biznesu, szczególnie z takim wsparciem, jakiego udziela Biuro Handlowe Ambasady Malezji w Polsce — dodaje dyrektor OneMed.

Dynamika relacji zależy głównie od pozyskiwania nowych kontaktów i budowania sieci powiązań, co uławia MATRADE, organizując spotkania dla polskich i malezyjskich przedsiębiorstw w Polsce i Malezji. Dotychczas z pomocy MATRADE skorzystałookoło 400 polskich firm, dużych i małych. Przykładowo Aleksandra Grzonka, właścicielka katowickiej pracowni architektury Cechownia, dzięki działalności MATRADE mogła zapoznać się z malezyjskim wzornictwem na Targach Rękodzieła Artystycznego Malezji w Kuala Lumpur.

— Jako architekt interesuję się ciągłym odkrywaniem nowych, oryginalnych przedmiotów. Możliwość poznania malezyjskich wytwórców pozwoliła mi na wprowadzenie tych oryginalnych pomysłów w projekty mojej firmy. Rozwiązania, czerpiące z malezyjskiej tradycji, nadają oryginalnego charakteru współczesnym polskim realizacjom — twierdzi Aleksandra Grzonka. Wyjazd na to wydarzenie organizowała MATRADE, która na miejscu również opiekowała się uczestnikami Targów.

Dla kooperującej z malezyjskim rynkiem spółki Mercator Medical, producenta m.in. lateksowych rękawic, MATRADE weryfikuje malezyjskich dostawców. Również przedstawiciele OneMed zapewniają, że Biuro Handlowe Ambasady Malezji pomaga dotrzeć do malezyjskich dostawców wyrobów medycznych.

MATRADE, zdaniem Bogusława Hassa, to świetne miejsce dla uzyskania wszelkiej informacji prawnej i organizacyjnej dotyczącej eksportu i importu z i do Malezji. Jest też niezastąpioną instytucją dla firm chcących bezpośrednio inwestować w Malezji. — Mówiąc wprost, jako polski przedsiębiorca zazdroszczę Malezyjczykom takiego pomysłu jak MATRADE, która wspiera ich eksport na całym świecie — zapowiada Bogusław Hass.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Eksporterzy stawiają na elektronikę, IT, kauczuk i olej palmowy