Moda to to, co dziś ładne, ale za kilka lat będzie brzydkie. Sztuka – to, co dziś brzydkie, a za kilka lat będzie ładne – mówiła Coco Chanel. Idąc za tą myślą, jej projekty były i sztuką, i modą.
W końcu to Mademoiselle zawdzięczamy golfy, małą czarną czy kostiumy z dżerseju. Francuska ikona mody sukcesywnie od 1915 roku zmieniała myślenie o kobiecym stroju, lansując proste, sportowe fasony, w tym krótkie suknie zdobione sznurami pereł. Wystawa „Culture Chanel”, którą właśnie otworzono w Pekinie w National Art Museum of China, to znakomita okazja, by przyjrzeć się fenomenowi domu mody Chanel.
Tym bardziej że ekspozycja nie jest tylko prostym zbiorem ikonicznych projektów Chanel, ale też próbą zebrania wszystkich wątków, które złożyły się na tożsamość marki. Od dzieciństwa osieroconej Gabrielle „Coco” w klasztornym domu dziecka, przez jej burzliwe życie w artystycznych kręgach Paryża, aż do wizji Karla Lagerfelda (kieruje firmą od 1983 roku). W NAMOC wystawiono ponad 400 eksponatów, w tym obrazy, rysunki, odręczne listy oraz notatki, filmy wideo, biżuterię i oczywiście stroje.
Kate Bush „50 Words For Snow”, EMI, od 21.11
„Culture Chanel”, National Art Museum of China, Pekin, 5.11–13.12
