Era pracownika na rynku pracy jest erą doradcy personalnego

Dorota Czerwińska
opublikowano: 26-10-2007, 00:00

Coraz więcej miejsc pracy i trudności ze znalezieniem pracowników sprawiają, że nadszedł czas żniw dla firm doradztwa personalnego.

Agencje walczą nie tylko o klienta, ale przede wszystkim o kandydata

Coraz więcej miejsc pracy i trudności ze znalezieniem pracowników sprawiają, że nadszedł czas żniw dla firm doradztwa personalnego.

Na rynku brakuje specjalistów z wielu dziedzin. Trzeba o nich umiejętnie zabiegać.

— Wielu firmom zatrudnienie nowego pracownika zabiera sporo czasu, bo niełatwo znaleźć odpowiednią osobę. Rynek pracownika powoduje, że to kandydat do pracy dyktuje warunki. Dlatego na brak zajęć nie narzekamy — cieszy się Joanna Kotzian z firmy doradztwa personalnego HRK.

Grunt to specjalizacja

Aby pozyskać pracownika, trzeba dobrze znać branżę. Coraz więcej firm doradztwa personalnego decyduje się więc na specjalizację branżową czy sektorową. Powstają osobne zespoły do rekrutacji do sektora finansowego, na stanowiska IT i w telekomunikacji, w produkcji, farmacji czy w marketingu i sprzedaży. Branże te prężnie się rozwijają, więc często szukają nowych osób.

— Specjalizacje są niezbędne także dlatego, że przedsiębiorstwa chcą w doradcach personalnych mieć partnerów do rozmów. Musimy zatem zatrudniać konsultantów z wiedzą o branży i z kontaktami w środowisku — informuje Joanna Kotzian.

Artur Skiba z firmy executive search Antal International dodaje, że tacy wyspecjalizowani konsultanci lepiej rozumieją opisy stanowisk i potrzeby firm. Mają też lepsze relacje z kandydatami.

— Firmy rekrutacyjne walczą o nich. Zdarza się, że jednego kandydata reprezentuje kilka agencji — mówi Artur Skiba.

Twarzą w twarz

Doradcy przyznają, że dziś na ogłoszenia prasowe odpowiada najwyżej kilkanaście osób, z czego część nie spełnia wymagań. Nawet na stanowiska specjalistów agencje muszą szukać kandydatów metodą bezpośrednią, do niedawna zarezerwowaną dla stanowisk menedżerskich (chodzi o dotarcie do wybranych osób i przekonanie ich do zmiany pracy). Firmy doradcze szukają też nowych źródeł pozyskiwania kandydatów. Częściej niż dotąd korzystają np. z informacji z portali społecznościowych, np. Goldenline.pl, Profeo.pl czy Linkedin.com.

— Zwłaszcza kiedy chodzi o wyższe stanowiska. Menedżerowie zapisują się do takich społeczności, bo modny jest networking. Bazy te wykorzystują łowcy głów. Przez portal starają się nagłośnić informacje o poszukiwaniu kandydatów lub bezpośrednio dotrzeć do wybranych osób — tłumaczy Joanna Kotzian.

Kiedyś z ogłoszeń w sieci korzystali głównie informatycy. Teraz prawie wszyscy.

— Internet jest zdecydowanie tańszym źródłem pozyskiwania kandydatów niż prasa. Ogłoszenie w sieci żyje dłużej. Zainteresowani pracą rejestrują się w bazie i mogą otrzymywać e-maile z ofertami. Nawet jeśli ktoś nie szuka pracy, ale jest zarejestrowany w portalu, łatwiej do niego dotrzeć — uważa Joanna Kotzian.

Wizerunek wabikiem

Skraca się także czas rekrutacji. Przedsiębiorstwa muszą szybciej decydować, którego kandydata zatrudnią. Inaczej szybko przyjmie on inną ofertę.

— Czas na znalezienie przez agencję menedżera, którego zaakceptuje firma, wynosi około czterech-ośmiu tygodni — zauważa Piotr Wielgomas, prezes firmy doradztwa personalnego Bigram.

Rośnie także zainteresowanie doradztwem w zarządzaniu ludźmi. Na topie są takie usługi, jak audyt menedżerski, ocena kadry i assessment center. Dla przedsiębiorstw najważniejsi stają się ludzie, dlatego sprawdzają, czy są dobrzy, umotywowani, pracują na właściwych miejscach.

— Znaczenie zyskuje też budowanie dobrego wizerunku. Dobrze postrzegane na rynku przedsiębiorstwo przyciąga dobrych kandydatów do pracy — mówi Piotr Wielgomas.

Coraz istotniejsze stają się również raporty płacowe, przygotowywane przez niektóre firmy doradztwa personalnego. Joanna Kotzian jest zdania, że dzięki nim zyskuje się wiedzę o tym, jak płaci rynek i jakie oferować zarobki, żeby zainteresować kandydatów. Dobrze sprzedają się także internetowe narzędzia do zarządzania rekrutacją, bo firmy chcą mieć własne bazy kandydatów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu