ERP II i co dalej?

Jarosław Wawer
opublikowano: 26-04-2006, 00:00

Zmiany w systemach informatycznych w ciągu 20 lat, zaskakują nawet ich twórców. Czy szykuje się prawdziwa rewolucja?

— Na przełomie lat 70. i 80. pojawiły się pecety i serwery, które można było postawić niemal w każdym miejscu. W odróżnieniu od swoich poprzedników nie zajmowały już pół piętra i nie wymagały specjalnych, klimatyzowanych pomieszczeń i wzmacnianych stropów — przypomina Marcin Taranek, prezes IFS Poland.

To między innymi właśnie w efekcie tej rewolucyjnej zmiany dziś na wdrożenie systemu ERP coraz częściej mogą sobie pozwolić firmy małe i średnie. Oprogramowanie stało się dostępne nie tylko dla najbogatszych firm.

— W szczytowym okresie, w którym ukształtował się obecny stan rynku, czyli w drugiej połowie lat 90., oprogramowanie stało się dostępne i użyteczne na skalę, której wcześniej nikt nie przewidywał — mówi Jacek Chwalisz, kierujący działem Microsoft Dynamics.

— Od tamtego okresu wciąż spadają koszty mocy obliczeniowej i niezawodności systemów, a rośnie poziom edukacji informatycznej użytkowników — dodaje.

Każdy sypie nowościami

Oracle chwali się pierwszym dużym projektem wykorzystania architektury internetowej i obsługi przez przeglądarkę WWW, IFS mówi o wprowadzeniu na rynek rozwiązań komponentowych, które teraz stają się standardem, natomiast Arkadiusz Sikora, dyrektor działu rozwoju produktów SAP Polska, powtarza:

— SAP zawsze był i chce pozostać firmą, która w szeroko rozumianej dziedzinie ERP wyznacza standardy.

Systemy są już na tyle rozbudowane, że dalsze dodawanie funkcjonalności powodowałoby tylko wzrost ceny, zwiększenie czasu wdrażania i jeszcze większe skomplikowanie ich obsługi. Jednocześnie nawet największe przedsiębiorstwa nie byłyby w stanie wykorzystać w pełni ich możliwości. Potwierdza to Andrzej Boryka, dyrektor ds. wdrożeń BPSC.

— Istotniejsze od standardu stają się możliwości adaptacji „rozrośniętego” systemu do konkretnej firmy ze zdefiniowanymi potrzebami — mówi Andrzej Boryka.

By nie stać się wąskim gardłem firmy, system musi być elastyczny i skalowalny. Pozwala to dotrzeć do przedsiębiorstw o specyficznym modelu biznesowym i potrzebach. Tylko systemy, których architektura, możliwości konfiguracji, dostosowania interfejsu sprostają tym wymaganiom.

Modułowość i elastyczność są dziś chyba najważniejsze. Środowisko biznesowe jest bardzo dynamiczne.

— Często firmy decydują się wdrażać system ERP w podstawowej funkcjonalności od jednego dostawcy, system CRM od innego, a WMS od trzeciego. Cały problem polega na tym, aby systemy te mogły ze sobą współpracować. Trudno producentowi software’u robić wszystko, i to jeszcze dobrze. Przyszłością są systemy, które będzie można składać jak klocki. Bez względu na ich twórcę będą one do siebie pasować — twierdzi Paweł Jędrusik, dyrektor sprzedaży w Epicor Scala.

Przyjazne dla użytkownika

Ponieważ firmy reorganizują procesy biznesowe — od obsługi zadań wycinkowych do realizacji kompletnych procesów, informatyka znajduje odpowiednie narzędzia, aby te przemiany wspierać. Zamiast instalować klientowi oddzielne moduły zobowiązań i zaopatrzenia, uruchamiany jest w firmie serwis „od zamówienia do zapłaty”.

— Ewolucja zachodzi tutaj równolegle z przeobrażaniem się stylu prowadzenia biznesu i rozwojem trendów w nowoczesnym zarządzaniu. Odchodzimy od podziału systemów na moduły funkcjonalne, które historycznie pojawiły się w zestawach ERP jako coraz to nowe aplikacje, potrzebne do obsłużenia kolejnych obszarów działalności przedsiębiorstw. Nowy podział w systemach informatycznych nastawiony jest raczej na obsługę poszczególnych procesów biznesowych — wyjaśnia Piotr Kasak, dyrektor działu aplikacji w konsultingu Oracle Polska.

Zawsze i wszędzie na czas

Chcąc ułatwić pracę z systemem, możemy zintegrować go z pakietami biurowymi, które nie wymagają już tylu dni szkoleń z obsługi. Powstały już pierwsze tego typu rozwiązania, takie jak np. „projekt Mendocino”, o którym mówi Arkadiusz Sikora.

— SAP współpracuje z firmą Microsoft, aby umożliwić w przyszłości użytkownikom SAP dostęp do aplikacji ERP poprzez interfejs i aplikacje biurowe Microsoft Office — informuje Arkadiusz Sikora.

— Rewolucją na dotychczasowej drodze rozwoju systemów ERP było dodanie modułów webowych i możliwość usieciowienia pracy. Wcześniej jeden z postulatów ERP, czyli produkcja i zakupy wykonywane na potrzeby zamówień od klientów, były trudne do realizacji z uwagi na zwykły czas przetwarzania informacji o tego typu zamówieniach, zwłaszcza w przypadku firm z rozbudowaną siecią dystrybucyjną — przypomina Witold Kiliański, prezes Controlling Systems.

W dobie internetu takie rozwiązania są nie tylko powszechnie dostępne, ale też tanie w eksploatacji. Można jednak pójść o krok dalej i bez nakładów w infrastrukturę sieciową, przy odpowiednim wykorzystaniu obecnych technologii bezprzewodowych, telefonów czy palmtopów zapewnić jeszcze większą dostępność i mobilność.

— Świadczy o tym wprowadzenie modułu QAD Mobile Field Service, który zapewnia pracownikom działającym w terenie dostęp do właściwych informacji za pośrednictwem urządzeń przenośnych. Został wyposażony w narzędzia usprawniające raportowanie, zarządzanie zamówieniami i zapasami, dzięki czemu zwiększa efektywność i szybkość działania pracowników oraz często skraca czas realizacji zadań — wyjaśnia Paweł Daszkiewicz, dyrektor ds. realizacji projektów w QAD Polska.

Nowoczesne pakiety wspomagające zarządzanie — w zasadzie tak należy mówić o dzisiejszych systemach ERP — muszą także umożliwiać wdrożenie nowoczesnych metod zarządzania, takich jak choćby Lean Managment czy Activity Based Management itp. Wydaje się, że kolejnym krokiem w rozwoju będzie coraz szersze wykorzystanie w nich rozwiązań z obszaru business intelligence, w tym również systemów eksperckich.

— Obecnie ERP pozwalają już przekuwać mnóstwo danych w użyteczne informacje, ale jeszcze nie mają wbudowanych mechanizmów wnioskowania i nie sugerują użytkownikom rozwiązań. Wydaje się prawdopodobne, że w przyszłości systemy będą oferowały również takie usługi — zapowiada Wojciech Dobrowolski, wiceprezes ds. rozwoju produktów Teta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Wawer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu