Europejska gospodarka wypracowała odporność na wstrząsy w handlu i geopolityce

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2026-01-30 13:51

Strefa euro osiągnęła w ubiegłym roku największe tempo wzrostu od trzech lat, co sygnalizuje rosnącą odporność na fundamentalne zmiany, które zaszły na świecie przez ostatnie 12 miesięcy.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- jakie czynniki napędzały zaskakująco dobry wzrost gospodarczy strefy euro pod koniec 2025 roku

- co sprawiło, że największe gospodarki Europy, takie jak Niemcy i Hiszpania, przekroczyły oczekiwania

- czy luźniejsza polityka fiskalna Niemiec będzie kluczem do utrzymania odporności strefy euro w 2026 roku

- dlaczego eksperci radzą europejskim gospodarkom szukać źródeł wzrostu na wspólnym rynku zamiast polegać na eksporcie

- jakie są prognozy dla wzrostu gospodarczego Unii Europejskiej na najbliższe lata i czy są one optymistyczne

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Wstępne dane pokazały, że gospodarka strefy euro wzrosła w czwartym kwartale 2025 r. o 1,3 proc., tylko nieznacznie wolniej niż w poprzednim i mocniej, niż oczekiwano. W całym ubiegłym roku PKB strefy euro zwiększył się o 1,5 proc., najmocniej od trzech lat. Rok wcześniej tempo wzrostu wynosiło 0,9 proc.

Bert Colijn, ekonomista ING, który uznał wzrost gospodarczy Eurolandu w ubiegłym roku za przyzwoity, uważa, że w tym roku nastroje powinny się poprawiać dzięki inwestycjom, które mogą przynieść umiarkowaną, cykliczną poprawę.

Zaskakująco dobre wyniki największych gospodarek

Wzrost gospodarczy w Niemczech (0,4 proc.), Włoszech (0,8 proc.) i Hiszpanii (2,6 proc.) był w czwartym kwartale większy niż oczekiwano. PKB Francji zanotował minimalnie niższą dynamikę od prognozowanej przez ekonomistów, ale osiągnięte 1,1 proc. oznacza największą zwyżkę od pięciu kwartałów.

To, co przyczyniło się do wzrostu europejskich gospodarek, to poprawiająca się konsumpcja i inwestycje. Złagodziły one skutki niskiego eksportu, a także niepewności kreowanej przez politykę handlową administracji Donalda Trumpa.

Niemcy zyskują dzięki luźniejszej polityce fiskalnej

Diego Iscaro, szef działu zajmującego się europejską gospodarką w S&P Global Market Intelligence, uważa, że odporność strefy euro utrzyma się w 2026 r. dzięki temu, że coraz większy będzie wpływ luźniejszej polityki fiskalnej Niemiec również na inne europejskie gospodarki.

Zapowiedziane na początku ubiegłego roku przez rząd kanclerza Friedricha Merza inwestycje w obronność i infrastrukturę zaczęły znajdować odbicie w publikowanych pod koniec roku danych pokazujących sytuację niemieckiego przemysłu.

W ostatnim kwartale ubiegłego roku PKB Niemiec wzrósł o 0,3 proc. w porównaniu z poprzednim. To jego największa zwyżka od trzech kwartałów. Dane pokazały, że przyczynił się do tego w szczególności wzrost wydatków gospodarstw domowych i sektora publicznego. Ekonomista ING Carsten Brzeski, choć uznał wyniki za czwarty kwartał za skromne, to przyznał jednocześnie, że są najlepsze od trzech lat. Zwrócił uwagę, że rosnące nowe zamówienia i malejące zapasy dobrze wróżą będącemu od długiego czasu w stagnacji niemieckiemu przemysłowi.

Wzrost oparty na rynku wewnętrznym UE

Ekonomiści uważają, że europejskie gospodarki powinny szukać źródeł wzrostu na wspólnym rynku i nie oczekiwać na poprawę eksportu z powodu trwałych zmian, które zaszły w minionym roku w strukturze globalnego handlu z powodu ceł nałożonych przez USA, słabnięcia dolara i coraz silniejszej chińskiej konkurencji. Przekonują, że konsumpcja ma duże rezerwy w Europie, podobnie jak handel wewnątrz UE. To pozwala ich zdaniem zachować optymizm. Według większości prognoz wzrost gospodarczy Unii Europejskiej powinien utrzymać się w przedziale 1,2–1,5 proc. w ciągu najbliższych lat, co uważane jest za zgodne z jej potencjałem.

Możesz zainteresować się również: