Operator poprawia wyniki i koncentruje się na usługach dla biznesu. Nadal szuka chętnych na zakup NOM.
Należący do Polskiej Grupy Energetycznej operator telekomunikacyjny pochwalił się rekordowym zyskiem netto za 2009 r. Wyniósł on 54,8 mln zł, czyli o 248 proc. więcej, niż przed rokiem. Zysk EBITDA Exatela wzrósł ponad 30 proc. — do 153 mln zł. Przychody były na poziomie 2008 r. — około 550 mln zł.
— To wynik naszej strategii, która opiera się na koncentracji na dużych klientach korporacyjnych i z sektora administracji publicznej — mówi Zdzisław Nowak, prezes Exatela.
Dodaje, że firma przeprowadziła reorganizację, która zmniejszyła koszty i zwiększyła efektywność.
— EBITDA na pracownika w zeszłym roku wzrosła o 35,5 proc., a zysk netto na pracownika o 263 proc. W tym czasie koszty osobowe wzrosły tylko o 9.7 proc. — podkreśla prezes.
Exatel stopniowo przenosi usługi głosowe dla klientów masowych do spółki zależnej NOM. Sam buduje sieci VPN dla firm w Polsce i chce rozwijać tę działalność za granicą. Ma to robić w sposób organiczny, nie myśli na razie o przejęciach. Firma zajmuje się też obsługą ruchu hurtowego.
— Powoli przestajemy skupiać się na obsłudze ruchu krajowego, a zajmujemy się ruchem międzynarodowym, co jest bardziej rentowne — wyjaśnia Zdzisław Nowak.
Exatel nie rezygnuje ze sprzedaży NOM. Prezes przyznaje, że rozmowy się odbyły, ale nie zaowocowały decyzjami.
— W NOM trwa restrukturyzacja pod względem organizacyjnym i technologicznym — mówi prezes.
Nie odpowiada na pytanie o możliwą sprzedaż Exatela.
— To pytanie do właściciela — podsumowuje Zdzisław Nowak.