Wytwórca konstrukcji żelbetowych podnosi się po ciężkim roku 2009. I nie wyklucza wejścia na GPW.
Fabud Wytwórnia Konstrukcji Betonowych, Gazela Biznesu z rankingu "PB", nie poddaje się mimo ciężkich czasów.
— O ile rok 2008 był dla nas bardzo dobry (60 mln zł obrotów), następny okazał się trudny. Sprzedaż zmniejszyła się do 40 mln zł i mieliśmy stratę netto. Zamierzamy w tym roku walczyć o lepsze wyniki — zapewnia Maciej Dąbek, prezes Fabudu, spółki z pierwszej szóstki producentów prefabrykatów.
Narzeka na walkę cenową w branży, która powoduje obniżenie marż.
— Rentowność brutto spadła średnio o 50-60 proc. To zjawisko najbardziej niepokoi w tym roku. Spodziewam się jednak, że branża będzie musiała podnieść marże, ale problem nadwyżki mocy zostanie — dodaje Maciej Dąbek.
W tym kwartale firma bije rekordy produkcji dzięki zamówieniom dla powstających stadionów Wisły i Chorzowa. Prezes wiąże nadzieje z budownictwem drogowym — Fabud dostarcza m.in. belki mostowe i płyty kolejowe.
— Szykuje się sporo przedsięwzięć, w których nasze produkty znajdą zastosowanie, np. w Katowicach planowana jest przebudowa dworca i budowa centrum handlowego. Śledzimy też rynek magazynów i centrów logistycznych — mówi Maciej Dąbek.
Spółka, która w 2008 r. rozważała debiut na GPW, nie wyklucza, że do giełdowych planów powróci, gdy poprawi się koniunktura.
40
mln zł Taka była sprzedaż Fabudu w ubiegłym roku. Rok wcześniej sięgnęła 60 mln zł.