Zapobieganie problemom zawsze jest tańsze niż ich rozwiązywanie. Dlatego faktoring kosztuje mniej niż windykacja.
Konieczność dzielenia się zyskiem boli, ale to nic w porównaniu z bólem towarzyszącym odzyskiwaniu długów. Bo windykator potrafi pobrać słoną prowizję.
— Stawki mogą się wahać między 3 a 35 proc. — twierdzi Waldemar Sokołowski, dyrektor Kaczmarski Inkasso.
A jak to wygląda w przypadku faktoringu?
— Nie można porównywać tych usług. Windykacja niespłaconych długów to czysta usługa: zleceniobiorca nie bierze odpowiedzialności za rezultat działań, ani nie finansuje windykowanych wierzytelności. Najczęstszym wynagrodzeniem jest tzw. prowizja od sukcesu — uważa Dawid Naglik, dyrektor obszaru usług finansowych Arvato Services Polska.
A jednak spróbujmy się pokusić o porównanie.
Podstawowym kosztem faktoringu są odsetki za okres korzystania z zaliczki od (przeważnie) 80 proc. wartości faktury brutto wzwyż.
— Do tego dochodzi prowizja za obsługę i przejęcie ryzyka oraz opłat przygotowawczych — za nadanie limitów — wylicza Dawid Naglik.
Prowizja nie jest wysoka i dla każdej faktury wynosi od 0,50 do 3 proc. w zależności od firmy faktoringowej.
— Cena usługi kształtuje się średnio od 1 do 3 proc. od faktury — mówi Magdalena Martynowska, dyrektor oddziału Bibby Financial Services.
Sporo też opłat dodatkowych, np. za reasekurację transakcji — od 0,8 do 0,49 proc. wartości transakcji w przypadku faktoringu pełnego. Prowizja przygotowawcza od limitu miesięcznej wartości faktur przedstawianych do wykupu to koszt 1 proc. wartości limitu. Jeżeli nie przedstawimy faktur o odpowiedniej wartości do wykupu, zapłacimy faktorowi od 0,2 do 0,4 proc. za niewykorzystany limit. Usługi dodatkowe, takie jak egzekucja sądowa, obsługa prawna, windykacja czy analiza dłużnika również kosztują, ale ich wysokość ne-gocjuje się indywidualnie.
Zaciągnięcie kredytu obrotowego może się okazać tańsze od faktoringu. Pod warunkiem, że bank zechce go udzielić. Przedsiębiorca decydujący się na faktoring utrzymuje płynność finansową i na bieżąco jest informowany o spłatach należności. Nie traci też dobrych relacji handlowych z kontrahentami.
Aspektem, który przemawia na korzyść faktoringu jest też podatek VAT.
— Instytucja finansowa monitoruje płatności, reaguje na opóźnienia i bierze na siebie ryzyko braku zapłaty. Do windykacji natomiast trafiają należ-ności przeterminowane. Przedsiębiorstwo musi wcześniej zapłacić należny podatek VAT, ponieść koszty ponagleń i dopiero wtedy zaczyna się windykacja — zauważa Tomasz Skupiewski, specjalista ds. faktoringu w FaktoringBroker.