Faktoringowe fintechy połączyły siły

opublikowano: 14-03-2019, 22:00

Brutto.pl wspólnie z Faktorią będzie finansować najmniejszych przedsiębiorców za pomocą programów do fakturowania

Fintech Brutto.pl, oferujący przez internet pożyczki pod faktury dla mikroprzedsiębiorstw, nawiązał współpracę z Faktorią, start-upem należącym do grupy Nest Bank, który też finansuje faktury najmniejszych firm za pośrednictwem sieci.

Mikrofirmy, którym oferowaliśmy pożyczkę pod fakturę, pytały też o faktoring. Dlatego nawiązaliśmy współpracę z Faktorią — mówi Piotr Strzelecki (z prawej), który razem z Rafałem Agnieszczakiem stworzył Brutto. pl, spółkę finansująca mały biznes za pośrednictwem platform do fakturowania.
Zobacz więcej

PEŁEN ASORTY- MENT:

Mikrofirmy, którym oferowaliśmy pożyczkę pod fakturę, pytały też o faktoring. Dlatego nawiązaliśmy współpracę z Faktorią — mówi Piotr Strzelecki (z prawej), który razem z Rafałem Agnieszczakiem stworzył Brutto. pl, spółkę finansująca mały biznes za pośrednictwem platform do fakturowania. Fot. Marek Wiśniewski

Jeden kanał

Pomysł na biznes twórców Brutto.pl jest nieco inny niż pozostałych fintechów działających w tej dziedzinie. Spółka postawiła na współpracę z platformami do fakturowania i księgowości. Integruje się z nimi i oferuje mikroprzedsiębiorcom swoje usługi wyłącznie za ich pośrednictwem.

— Uzupełniamy ofertę takich platform, proponując ich klientom finansowanie faktur. Dodatkowo pojawiamy się w miejscu, w którym nasz produkt dobrze trafia w potrzeby mikrofirm — przedsiębiorca widzi opcję finansowania zaraz po wystawieniu faktury, więc nie trzeba się z nią przypominać. Dzięki temu bez ponoszenia kosztów reklamowych w mediach trafiamy do przedsiębiorców, którzy są zainteresowani naszym produktem, a ponadto mają już pewną historię współpracy z platformą do fakturowania, a więc są bardziej wiarygodni — tłumaczy Piotr Strzelecki, prezes Brutto.pl.

Spółka od początku zaznacza, że oferuje przedsiębiorcom nie faktoring, a pożyczkę pod fakturę. Maksymalny limit takiego finansowania to zaledwie 15 tys. zł. Dla porównania, np. w Smeo, innym start- -upie oferującym faktoring online, limit wynosi 100 tys. zł. Inne stawki są jednak na podobnym poziomie. Koszt pożyczki w Brutto.pl to 4 proc. za 30 dni finansowania. W tej cenie przedsiębiorca dostaje też dodatkowe 14 dni na spłatę zobowiązania w przypadku problemów z odzyskaniem pieniędzy w ustalonym terminie. Spółka zdecydowała się na współpracę z Faktorią, bo dostawała sygnały od klientów, że jej również przydałby się prawdziwy faktoring.

— Kupujący pytali o możliwość pozyskania wyższych limitów w niższej cenie. Zależało nam więc na tym, żeby dodać do naszej oferty typowe produkty faktoringowe. Dlatego intensywnie szukaliśmy partnera, z którym wspólnie moglibyśmy rozwinąć taką ofertę — mówi Piotr Strzelecki.

Padło na Faktorię, bo stoi za nią Nest Bank, a więc duża instytucja finansowa, dzięki czemu odpadają problemy z dostępem do kapitału.

— Dodatkowo Faktoria, podobnie jak my, szybko i sprawnie dostosowuje się do oczekiwań klientów, a jednocześnie stworzyły ją doświadczone osoby, od lat związane z branżą faktoringową — tłumaczy Piotr Strzelecki.

Wiele kanałów

Paweł Tomala, prezes Faktorii, przyznaje, że taka współpraca dobrze uzupełnia ofertę stworzonej przez niego spółki.

— Współpraca z platformami internetowymi, takimi jak fakturownia.pl, to tylko jeden z kilku kanałów, które rozwijamy. Na obecnym etapie rozwoju wolimy ten obszar oddać w ręce wyspecjalizowanego partnera, skoncentrowanego tylko na tym kanale. Brutto.pl zna potrzeby platform lepiej niż my i potrafi zbudować elastyczny proces dostosowany do każdej z nich. Natomiast my dajemy Brutto.pl dostęp do szerokiej oferty produktowej i odpowiednie źródło finansowania — tłumaczy Paweł Tomala.

Dodaje, że Faktoria automatycznie wchodzi na wszystkie platformy, z którymi współpracuje jej partner. Ponadto będzie pojawiać się na każdej kolejnej, z którą zawiąże współpracę Brutto.pl, a jeżeli zgłosi się do niej inna platforma do fakturowania, to i tak zintegruje się z nią przez swojego partnera. Klienci faktoringowi pozyskani dzięki tej współpracy trafiają do Faktorii. Firma rozlicza się z Brutto.pl na zasadzie wcześniej ustalonej marży, zależnej od poziomu sprzedaży. Jak tłumaczy szef Faktorii, samodzielne pozyskanie platform fakturujących do współpracy zabrałoby firmie dużo czasu. Wymagałoby to też dodatkowej pracy w postaci integracji z każdą kolejną platformą. Firma chce skupić się na innych projektach.

— Ważnym dla nas kanałem jest współpraca z firmami z segmentu średnich i dużych przedsiębiorstw. Chcemy wspólnie z nimi tworzyć programy finansowania mikroprzedsiębiorców, którzy są dostawcami lub odbiorcami korporacji. Dzięki temu mikrofirma zyska szybki dostęp do gotówki, a więc będzie mogła sprzedać lub kupić od dostawcy więcej. Natomiast dostawca otrzyma zabezpieczenie ryzyka kredytu kupieckiego, będące alternatywą lub uzupełnieniem ubezpieczenia należności — tłumaczy Paweł Tomala.

Jego zdaniem tego typu produkty mają ogromny potencjał, tym bardziej, że żadna firma finansowa do tej pory nie była w stanie zaoferować podobnego rozwiązania.

— Więksi faktorzy nie mają narzędzi do oceny masy mikrofirm, a fintechy nie rozumieją potrzeb korporacji. My pracowaliśmy w korporacjach, więc rozumiemy dużego klienta, a ponadto dysponujemy własnym systemem oceny ryzyka mikroprzedsiębiorców — mówi Paweł Tomala.

Początki

Brutto.pl do tej pory podpisało umowy z czterema platformami do fakturowania. Operacyjnie wdrożenie zostało zakończone w dwóch, trwają pracę nad ukończeniem integracji w trzeciej platformie, a czwarta jest jeszcze w planach.

— Wszystkie podmioty, z którymi mamy podpisane umowy, posiadają ok. 0,5 mln zarejestrowanych przedsiębiorców — mówi Piotr Strzelecki.

Oferta Brutto.pl nie jest jeszcze widoczna dla nich wszystkich, dlatego, że firma na szerszą skalę chce wystartować z pełną paletą produktów, również tych od Faktorii.

— Ponadto nie jest naszym celem osiągnięcie dużych wolumenów sprzedaży już na starcie. Trzymamy ryzyko w ryzach, badamy klientów i ich potrzeby. Mamy nadzieję, że dzięki takiemu podejściu budujemy solidny biznes — mówi Piotr Strzelecki.

Założenie jest takie, żeby przedsiębiorcy mogli korzystać z około pięć razy wyższego limitu finansowania w postaci faktoringu niż pożyczki, przy ok. 40-procentowym niższym koszcie. Oprócz klasycznego faktoringu przedsiębiorcy będą mogli korzystać również z finansowania zakupów (tzw. faktoring odwrotny). Zmieni się też sama pożyczka Brutto.pl, oferowana przez pierwszego partnera (czyli SMS Kredyt). Do tej pory klienci, niezależnie od daty spłaty na fakturze, pożyczali pieniądze na 30, 60 lub 90 dni, a przez to często mieli nadal problemy z zatorami, ponieważ pieniądze od kontrahenta dostawali wcześniej i zdążyli je wydać na długo przed nadejściem terminu spłaty pożyczki.

— Teraz będziemy udzielać pożyczki maksymalnie na czas, do którego powinna zostać spłacona faktura. Będzie jednak można rozłożyć spłatę na roczne raty. Przy tym nie ma przeciwwskazań, żeby takie zobowiązanie spłacić w dowolnym momencie wcześniej i bez dodatkowych kosztów — tłumaczy Piotr Strzelecki.

Współpraca nie zawsze popłaca

Faktoria i Brutto.pl to pierwszy przykład współpracy dwóch firm, które można zaliczyć do grona faktoringowych fintechów. Takie spółki w ostatnim czasie powstają jak grzyby po deszczu. Widać jednak, że niektóre mogą nie przetrwać. Mają problemy finansowe, dlatego zmieniają strategię, przestawiając się na pożyczki. Pierwotnie wiele takich firm liczyło na współpracę z bankami. Jednak nie zawsze się ona sprawdziła.

— Nasze banki są bardzo zwinne technologicznie i zdarzało się, że współpracowały z faktoringowym fintechem, a chwilę później postanawiały na własną rękę stworzyć ofertę finansowania faktur przez internet — zauważa Piotr Strzelecki. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy